Akademia Łuku Piotra Goneta

W Patronite od 08.04.2020

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie: 150

liczba Patronów: 203

48 patronów
1 810 zł miesięcznie
8 250 zł łącznie
Na tym kanale dzielę się wiedzą i doświadczeniem, tworząc usystematyzowany content dla osób chcących zgłębiać sztukę łuczniczą - od techniki, przez sprzęt, po porady czy relacje z wyjazdów na zawody. Będąc patronem Akademii Łuku, pomagasz stworzyć bazę filmów szkoleniowych.

O Autorze

Cześć, z tej strony Piotr Gonet. Jeśli to czytasz, pewnie znasz mnie z facebooka , gdzie wyglądam na łucznika.

Ale czym się zajmuję tak naprawdę? W  największym uproszczeniu, zajmuję się strzelaniem z łuku bez celownika. Na czuja, intuicyjnie, tradycyjnie, instynktownie - jest na to wiele określeń, ale mało kto wie o co w tym chodzi. A jest to najstarsza sztuka na świecie - w Afryce są malunki sprzed 70 tys lat przedstawiające ludzi z łukami. W najprostszym rozumieniu, łucznictwo tradycyjne jest wtedy, gdy masz dwa patyki i sznurek. A sztuką jest za ich pomocą trafić w cel. Oczywiście brzmi to prosto - gdyby takie było, nie zajmowałbym się tym od 20 tu lat, ani nie zbudowałbym wokół tego łuczniczej szkoły!

A taka drogę wybrałem w 2011 r. , gdy zbudowałem własny klub - Centrum Łucznictwa Tradycyjnego we Wrocławiu. Hobby stało się pracą, gdy poszedłem za głosem serca, zmęczony pracą która wydawała mi się bez sensu, w świecie, który miał mi do zaoferowania podział czasu mojego życia na to co lubię i czego nie lubię, z przewagą tego drugiego. Pewnego dnia powiedziałem sobie dosyć i postanowiłem przekazać, a przy okazji, poświęcając na to cały dostępny czas, zgłębić tą piękną sztukę.

To było mniej więcej w 15 roku mojego strzelania z łuku.

Tego dnia odpowiedziałem sobie na pytanie, jedno z najważniejszych w życiu. Ktoś, kto zna trochę polskie komedie, wie, o które chodzi:  „(…) wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście, ważne pytanie: co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić.”.Tyle, że robiłem to już od 15 tu lat, i miałem w tym już całkiem dobre osiągnięcia. 

I od tego czasu to robię - zostałem jednocześnie trenerem, ogrodnikiem, kierowcą, organizatorem, konserwatorem powierzchni płaskich, złotą rączką, wynalazcą, kaowcem i wieloma innymi zawodami, w zależności od potrzeb. Moim zajęciem jest szkolenie łuczników  i  utrzymanie w ruchu infrastruktury klubu.

Od dawna planowałem też nakręcenie bogatego materiału filmowego - głównie szkoleniowego, ale też i popularyzatorskiego - o łucznictwie. Zwykle nie było na to czasu - praca w klubie, praca trenerska, organizacja imprez pochłaniały większość mojej energii. To, co udało mi się nagrać do tej pory, możecie obejrzeć na moim kanale youtube. Jest to jednak mały procent tego, co powinno zostać zrobione. Od dawna marzy mi się stworzenie porządnej biblioteki filmów. 

Akademia Łuku, którą mam nadzieję obejmiecie swoim Patronatem, ma docelowo składać się z ponad 200 odcinków, szczegółowo opisujących technikę, sprzęt, psychikę łucznika i zawierać ćwiczenia oraz opisy częstych błędów. Każdy odcinek będzie trwał od 3 minut do.... wyczerpania tematu, jak sądzę.

Dlaczego teraz i dlaczego Patronite?

Cóż, kryzys sprawił, że normalny tryb mojej pracy - prowadzenie kursów, szkoleń, warsztatów-  jest niemożliwe. Pomyślałem więc, że dzięki Patronom, takim jak Ty - którzy zechcą wesprzeć powstawanie biblioteki filmów, których bardzo brakuje, szczególnie w naszym języku - powstanie w końcu taka baza filmowa, ze szczegółowym omówieniem elementów techniki oraz spisem treści.

Ponadto, wszyscy Patroni będą mieli dostęp do zamkniętej grupy na Facebooku, na której będziemy mogli prowadzić dyskusje, gdzie będzie można zadać pytanie i znaleźć na nie odpowiedź. Mam nadzieję że jako mój Patron, weźmiesz aktywny udział w tworzeniu treści kanału - liczę na  Twoje uwagi, dzięki którym łatwiej będzie mi tworzyć nowe odcinki, które dodatkowo wyjaśnią kwestie, które tego będą wymagały.

Jeśli zostaniesz moim Patronem, będzie mi łatwiej utrzymać klub, przetrwać kryzys, a czas, który dzięki temu będę mógł poświęcić na nakręcenie i zmontowanie Akademii Łuku, która pomoże Ci - mam nadzieję - lepiej rozumieć strzelanie z łuku.

Co mogę powiedzieć więcej o mnie i tym co robię z łukiem?  

Na przykład, że z łukiem schowanym w plecaku przejechałem drogą lądową do Chin, skąd wróciłem ze srebrem na szyi. Mam w szufladzie kilka medali mistrzowskich, kilka sukcesów międzynarodowych, i można chyba powiedzieć, że znam się na tym co robię, ponieważ moi uczniowie potrafią znakomicie strzelać i samodzielnie zdobywać medale. Z szerszej, niż klubowa perspektywy, jestem  pomysłodawcą i założycielem Polskiego Stowarzyszenia Łucznictwa Tradycyjnego, organizowałem pierwsze i drugie Mistrzostwa Polski w Łucznictwie Tradycyjnym. Reprezentowałem niejednokrotnie nasz kraj na międzynarodowych zawodach, byłem reprezentantem Polski na Światowym Festiwalu Łucznictwa w Korei.  Te i wiele innych historii mam nadzieję kiedyś Wam opowiedzieć na kanale Akademii Łuku, ale przede wszystkim skupiam się na przekazywaniu wiedzy łuczniczej. 

Z rzeczy z łucznictwem związanych niejako ściśle, udzielam się też społecznie w swojej swojej okolicy, jestem autorem lub współautorem kilku projektów Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego.  W ramach pozyskanych środków udało mi się zdobyć głosy Wrocławian na remont  starej, poniemieckiej strzelnicy, która teraz służy mieszkańcom miasta, jako Strzelnica Łuczniczo-Wiatrówkowa. Z mojej inicjatywy i przy pomocy kolegów i koleżanek z klubu założyliśmy strzelnicę terenową - Ścieżkę Łuczniczą w Lesie Osobowickim  - pierwszy taki obiekt w Polsce, który w tej chwili istnieje i finansowany jest dzięki zaangażowaniu społeczności łuczników. Są to nieliczne, darmowe i publiczne obiekty łucznicze w Polsce, stworzone zupełnie pro bono. Słowem, od lat działam na rzecz popularyzacji łucznictwa tradycyjnego, jako organizator, zawodnik i trener. 

Lubię spędzać czas nad wodą i w lesie, dlatego między innymi organizuję Summer Archery Camp - obóz, który jest formą wakacyjnego wypoczynku z łukiem w ręku. Dla przyjemności i niezbyt dobrze gram także na skrzypcach, co na szczęście nie przeszkadza memu kotu.

 

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!

Zostań Patronem