Eugenia Bardzo Inna

W Patronite od 04.05.2020

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie: 597

liczba Patronów: 650

11 patronów
340 zł miesięcznie
#gieniasprzątaświat i zbieram #śmiecizlasu. Pod tymi tagami możesz na facebooku zobaczyć ile już razem zrobiliśmy dla Świata. Jeszcze sporo pracy przed nami, ale jesteśmy na dobrej drodze, także WORKI W RĘCE I W DROGĘ! Pomóż mi uczynić Świat piękniejszym!

O Autorze

Pierwszym i najważniejszym moim hobby lub bardziej chyba potrzebą jest ekologia i nieprzeszkadzanie naturze. Za każdym razem, gdy chodzę do lasu zbieram śmieci. Zawsze myślę o zużyciu wody, segregacji najmniejszego papierka, nieużywaniu nadmiernie prądu, recyklingu wszelakim (zawsze jest czas na wyrzucenie-sztuką jest znalezienie ponownego życia dla przedmiotu) i byciu najmniejszym wrzodem na pupie naszej planety. Jest to trochę połączone z pasją rekonstrukcji historycznej (o tym niżej poczytasz), ponieważ w "tamtych czasach" ze względu na trudności oraz koszty zdobycia większości rzeczy, wszystko znajdowało drugie życie, a rzeczy zanim były wyrzucone, były bardzo często i wielokrotnie naprawiane, także jeżeli chcesz przyłączyć się do #gianiasprzątaświat i żebym w Twoim imieniu zebrała #śmiecizlasu, to zostań moim patronem. Razem możemy sprawić, że w lasach będzie przyjemniej, że będziesz mógł iść na spacer i nie denerwować się, że brudaski były przed Tobą. Pamiętaj, że wielkie zmiany zaczynają się od malutkich kroczków, więc co? Worek w rękę i w drogę!

 

„Pewnego dnia szłam na uczelnię. To był zimny dzień. Szyję moją okrywał szalik zrobiony przez Gienię. Było mi ciepło i milusio, bo szalik był bardzo długi i wykonany z dobrej jakości włóczki. Tuż przed wejściem spotkałam znajomą. Przywitałyśmy się klasycznie pocałunkiem w policzek. Poczuła chyba jak fantastyczny jest mój szalik.

-Skąd masz? Gdzie kupiłaś?
-Gienia mi zrobiła! „

Tak powstała nazwa firmy. Początkowo robiłam szaliki i czapki dla znajomych w ramach prezentów na święta, na urodziny, większe gabaryty np. narzuty na kanapy dostawało się ode mnie w ramach prezentów na ślub, a kocyki do wózeczków dla nowo narodzonych dzieci. Oczywiście każdy był wyjątkowy i spersonalizowany.

Komplecik zrobiony dla pewnej pani księgowej. Dumnie i dostojnie. Już 4 lata go nosi. :)
Komplecik zrobiony dla pewnej pani księgowej. Dumnie i dostojnie. Już 4 lata go nosi. :)

 

A teraz mała retrospekcja. Nauczyłam się szydełkować mając 4 latka. Moja mama zawsze i wszędzie dziergała. Serwetki, ściereczki i różne elementy strojów dla nas, dzieci. Czasami nawet większe gabaryty, np. jako dziecko miałam cudowną sukienkę przez nią wydzierganą na szydełku. Uwielbiałam ją! Kiedyś pokazała mi jak to się robi. Mimo bardzo młodego wieku, to do dziś pamiętam jak wyglądał mój pierwszy szalik. Każde oczko z innej bajki, jedne powyciągane, a inne tak ciasne, że szydełko ledwo przechodziło przez nie. Ale im więcej dziergałam, tym więcej rożnych rzeczy byłam w stanie zrobić. Wszystkie lalki miały szaliczki, spódnice i sukienki zrobione przeze mnie. Wkrótce weszłam na wyższy poziom i zaczęłam dziergać serwetki, co spowodowało, że poznałam wszystkie możliwe sploty i tak już cały czas szydełko było obecne w moim życiu.

Pierwsza czapka!
Pierwsza w życiu czapka wykonana dla koleżanki Dominiki. Od tego wszystko się zaczęło. :D

 

Pierwsza czapka pojawiła się jako prezent dla pewnej Dominiki. Zamieściła ona na Facebooku zdjęcie czapki hełmu i podpisała, że fajnie byłoby taką dostać od Świętego Mikołaja. Jako, że uwielbiam sprawiać radość i dawać prezenty, to pomyślałam, że jej życzenie stanie się rzeczywistością. Przecież nie jest to jakieś strasznie skomplikowane. Radości nie było końca. No i tak się zaczęło, bo na następne święta już robiłam czapkę dla siostry Dominiki i jej współpracownika Rafała, który jest również moim dobrym znajomym.

Czapka dla siostry Dominiki.
Czapka wykonana dla siostry pierwszej obdarowanej.

 

Ostatnim bardzo znaczącym w moim życiu hobby jest rekonstrukcja historyczna ściegów igłowych oraz tkanie na podstawie znalezisk archeologicznych ze szczególnym uwzględnieniem końca wieku XIV na teren środkowej europy. Wymaga to ciągłego śledzenia wyników wykopalisk archeologicznych oraz zapoznawania się z zachowaną ikonografią. Z wielką przyjemnością, gdy gdzieś podróżuję odwiedzam muzea archeologiczne, etnograficzne i inne gdzie mogę na żywo obejrzeć zachowane tkaniny, przyjrzeć się splotom. Praca z jedwabiem jest szczególnie przeze mnie ulubiona. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.

Ja w pracy jako rekonstruktor.
Ja w pracy jako rekonstruktor.

 

 

Pozdrawiam-Wasza Gienia ?

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!

Zostań Patronem
Najnowsi Patroni