Strefa Patrona:

Kamionka
Obserwuj
Podziel się ze znajomymi
NAPISZ WIADOMOŚĆ
0

patronów

0 zł

miesięcznie

0 zł

łącznie

Lubicie czytać. I, mimo ciągłego utyskiwania na niekupowanie książek przez Polaków, mam wrażenie, że czytacie wcale nie mniej. Zasadnicza różnica polega na źródle słowa. Przez lata była to papierowa książka, teraz coraz częściej wypierana przez internet. Na pomysł książki online wpadłem pół roku temu. Powstaje codziennie. Ale potrzebuje wsparcia.

ZOSTAŃ PATRONEM

Cele

0%
100%
osiągnięto 0%
cel: 500 zł miesięcznie
brakuje 500 zł
Rośnijmy w siłę
Kwota pięciuset złotych miesięcznie pozwoli mi na poinformowanie o istnieniu strony Czytelników zainteresowanych jej odwiedzaniem. Dzięki zebranym środkom będę mógł rozszerzać grono osób skorych do codziennej porannej lektury opowiadań zabarwionych czarnym humorem.
0%
100%
osiągnięto 0%
cel: 1000 zł miesięcznie
brakuje 1000 zł
Im nas więcej, tym lepiej
Tysiąc złotych miesięcznie umożliwi znaczne zwiększenie grupy Czytelników. Dzięki temu wysiłek finansowy Patronów doceni więcej osób rozmiłowanych w opowiadaniach "z dreszczykiem".
0%
100%
osiągnięto 0%
cel: 2000 zł miesięcznie
brakuje 2000 zł
Ho, ho
To już byłoby szaleństwo. Dwa tysiące złotych miesięcznie pozwoli mi na poświęcenie większej ilości czasu na tworzenie. Jednocześnie, dzięki Wam, Czytelników będzie coraz to więcej, bo kampania informowania o istnieniu strony trwałaby nieprzerwanie.
0%
100%
osiągnięto 0%
cel: 5000 zł miesięcznie
brakuje 5000 zł
Nie wierzę, ale może jednak...
Jeśli zaszalejecie... to ja z Wami. Mógłbym w spokoju prowadzić stronę, informować o jej istnieniu, sporo czasu poświęcać na pisanie opowiadań i pomyśleć w końcu o wydaniu czegoś namacalnego. Może na początek którąś z ukończonych już powieści? Na przykład "Byłem bogiem"...

O Autorze

Jeśli, Szanowny Czytelniku i potencjalny Patronie, widzisz te słowa, najpewniej potwierdzasz tym samym moje przypuszczenia, o których poniżej.

Od wielu już lat głośno narzeka się na nieczytanie Polaków. Że mniej niż jedna książka rocznie, że biblioteki pustoszeją, że miast regałów z opasłymi woluminami, w domach stoją olbrzymie plazmy. Coś jest na rzeczy – chciałoby się skonstatować. Hm. Czy na pewno?

Niewątpliwie jest tak, że kupujemy o wiele mniej książek. Takich tradycyjnych. Z pięknymi okładkami, równo przyciętymi stronami pachnącymi farbą drukarską. Ale czy z tego można wysnuć wniosek, że mniej czytamy?

Przez długi czas myślałem, że tak.

Decydując się na późny debiut pisarski, stanąłem przed nie lada dylematem – jak zyskać Czytelników? Księgarnie pękają w szwach od rzeszy autorów. Jak zmieścić się w tym przepastnym świecie ze swoimi powieściami czy opowiadaniami?  Zdecydowałem się na eksperyment. I mogę z całą stanowczością stwierdzić – Polacy czytają.

Uruchamiając w mediach społecznościowych w grudniu ubiegłego roku stronę „Powiedz jak mnie zabijesz” z codziennie publikowanymi opowiadaniami „z dreszczykiem”, nie do końca wierzyłem, że przez miesiące uda mi się przyciągnąć do niej więcej niż kilkaset osób. Bo to ani zdjęć kotków, ani niewiast w negliżu, żadnych obrazków, memów, piktogramów. Wyłącznie teksty. Okazało się jednak, że byłem w błędzie. Dziś korzysta z niej kilka tysięcy ludzi. Mało? Tradycyjnie wydawani autorzy skaczą z radości, gdy ich debiut rozejdzie się na pniu w tysiącu egzemplarzy. Moje opowiadania czyta codziennie tyleż. Co więcej, są to osoby wskazywane przez różnorodne autorytety jako główni nieczytający. Ludzie młodzi, w zdecydowanej większości pomiędzy osiemnastką a trzydziestką.

A zatem czytamy. Może nawet więcej, tyle tylko, że inaczej. Szukamy tekstów tam, gdzie nam najłatwiej i najtaniej je znaleźć. W internecie. I nie ma sensu obruszać się na to, bo innej przyszłości nie będzie. Trzeba powoli zapominać o farbie drukarskiej i przyzwyczajać się od pikseli i bitów.

Jednak publikowanie tekstów  w internecie ma jeden poważny mankament - wymaga środków na rozwój, promocję, które w tradycyjnym systemie zapewnia wydawca. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o przyjrzenie się moim opowiadaniom, poczytanie komentarzy i recencji. A jeśli uznacie za stosowne patronować przedsięwzięciu - wsparcie go. Za co z całego serca dziękuję.

Zostań Patronem

5 zł / miesiąc
patroni: 0
Limit: 0
Dziękuję za wyrazy sympatii. Chciałbym zaproponować w zamian uczestnictwo w systemie postów wyłącznie dla Patronów na patronite.pl. Będę umieszczał tam różności - niewykorzystane opowiadania, "spalone" pomysły, od czasu do czasu odkryję źródła natchnienia. Mam nadzieję na doskonałą zabawę.
Zostań patronem
10 zł / miesiąc
patroni: 0
Limit: 0
Serdecznie dziękuję za wsparcie projektu kwotą dziesięciu złotych miesięcznie, Wiem, że dla niektórych to naprawdę sporo. Dlatego wszyscy Patroni deklarujący tę wpłatę otrzymają ode mnie podziękowania na stronie głównej www.jakmniezabijesz.pl. Imię, nazwisko, pseudonim każdego z Was będzie tam dopóki sami z tego nie zrezygnujecie. Chciałbym także umożliwić Wam współudział - jeśli zechcecie, możecie wysłać mi czyjeś imię (wrednego szefa, byłej dziewczyny, ukochanego), a ja, w kolejności chronologicznej, uczynię ich bohaterami opowiadań.
Zostań patronem
20 zł / miesiąc
patroni: 0
Limit: 0
Dwadzieścia złotych to naprawdę sporo. Za takie pieniądze można kupić już niejedną książkę. Doceniając Waszą hojność, chciałbym każdego odpowiednio uhonorować. Patroni deklarujący wpłatę w tej wysokości będą mogli wybrać jedno z opowiadań na stronie www.jakmniezabijesz.pl, pod którym na stałe zostanie umieszczone ich imię, nazwisko, pseudonim. Staną się niejako rodzicami chrzestnymi swojego ulubionego tekstu.
Zostań patronem
35 zł / miesiąc
patroni: 0
Limit: 0
Wiem, że niektórzy cenią sobie materialne pamiątki, które przypominać im będą o dobrze wydanych pieniądzach. Każdy z Patronów, który zadeklaruje wpłatę w wysokości trzydziestu pięciu złotych, oprócz umieszczenia swojego imienia, nazwiska, pseudonimu na stronie www.jakmniezabijesz.pl, otrzyma także pocztą (wysłane na podany przez siebie adres) wybrane opowiadanie wraz z własnoręcznie przygotowanym przeze mnie podziękowaniem..
Zostań patronem
50 zł / miesiąc
patroni: 0
Limit: 365
Dla tych, którzy zechcą poświęcić tak wiele, przygotowałem niespodziankę. Ponieważ projekt polega na codziennym publikowaniu opowiadania, rocznie powstaje ich 365 (lub 366). Patroni deklarujący comiesięczne wpłaty w wysokości pięćdziesięciu złotych, będą mieć wpływ na kształt całego zbioru. Będziecie mogli zaproponować tytuł lub tematykę opowiadania. Teksty będą publikowane w kolejności chronologicznej. Na stronie z "Waszym" opowiadaniem umieszczę stosowną adnotację. Ponadto każdy z Was otrzyma wydrukowany egzemplarz opowiadania z moimi podziękowaniami.
Zostań patronem

Wyszukiwarka

Wybierz