Jet Toaster

W Patronite od 05.06.2020

Miejsce w rankingu Autorów

miesięczne wsparcie: 1417

liczba Patronów: 1377

2 patronów
33 zł miesięcznie
33 zł łącznie

Dron - DJI Mavic Air 2

4 000 zł

miesięcznie

0%

osiągnięto

3 967 zł

brakuje


Kiedyś chciałem zostać pilotem - w sumie, pewnie nie tylko ja 😃✈️

Jeżeli chodzi o mój aktualny sprzęt do prowadzenia vlogów i nagrywania ujęć z podróży, to jest on prawie kompletny. jeżeli chodzi o większe sprawy, to brakuje mi tak naprawdę tylko jednej rzeczy... DRONA.

Nie bez powodu ujęcia z drona są już standardem we vlogach podróżniczych. Otwiera on bramę do pięknych ujęć z lotu ptaka, czy do miejsc gdzie zwykły człowiek nie dałby rady wejść. Są to przepiękne nagrania nie tylko egzotycznych miejsc, ale także i architektury, czy różnej aktywności fizycznej. Tym samym chciałbym wzbogacić swoje vlogi podróżnicze.

Ten nabytek byłby idealnym uzupełnieniem mojego sprzętu vlogowo-fotograficznego. Chcę wejść na szczyt Kilimandżaro 🏔️. Przez osiągnięcie tego celu mógłbym Wam nagrać Tanzanię, safari, jak i samą górę.

Szkoda byłoby udać się do malowniczej Afryki i przegapić możliwość nagrania z lotu ptaka jej magicznych zakątków 🌍
Będę niezmiernie wdzięczny za każdą złotówkę, którą dołożycie do zrealizowania tego celu.


Wolność artystyczna i napisanie książki.

10 000 zł

miesięcznie

0%

osiągnięto

9 967 zł

brakuje

"Chłopie! Pisz książkę! Przecież to jest materiał na film!!"

Za każdym razem to słyszę, gdy opowiadam historie z mojego życia. Mieszkałem w stepach wśród Kazachów. Było ponad 40 stopni latem i -40 zimą. Dostęp do prądu był przez około 2 godziny dziennie. Po wodę pitną trzeba było iść z niewielką beczką aluminiową do oddalonej studni. Widziałem burze śnieżne i piaskowe. Zapomniałem wspomnieć, że urodziłem się 400 kilometrów od radzieckiego poligonu atomowego i znam opowieści mieszkańców, którzy opowiadali o skutkach eksperymentów. Zdetonowano wtedy tam ponad 450 ładunków nuklearnych.

W wieku 10-12 lat mieszkałem na Białorusi. Wtedy nie widziałem swoich rodziców. W 1999 mając 12 lat w końcu udało się dotrzeć do Polski. Tak w skrócie wyglądało moje dzieciństwo.

To co przeczytałeś wyżej jest dosłownie kropelką w morzu tego, co chciałbym opowiedzieć. Moje życie składa się dużej ilości pięknych, egzotycznych, jak i też smutnych momentów.

Osiągnięcie tej kwoty spowoduję, że rzucę aktualną robotę i przesiądę się całkowicie na tworzenie dla Was ciekawego content'u - na blogu i YouTube. Co więcej, w ciszy i spokoju usiądę za pisanie książki, by opowiedzieć Wam o przygodzie pewnego Polaka, który urodził się w Kazachstanie. Ta kwota również pozwoli nie tylko na pokrycie kosztów życia, ale i na ciągłe podróżowanie. Jest szansa, że zamieszkam w innych ciekawych państwach, o czym będę Wam obszernie opowiadać.

Z całego serca dziękuję za każde wsparcie.

Wejście na Kilimandżaro/Elbrus/Altai

10 001 zł

miesięcznie

0%

osiągnięto

9 968 zł

brakuje

Urodzony w płaskich stepach, pcha się w wysokie góry.

To był piękny i ciepły wieczór w Kazachstanie. Stałem wtedy w stepach i gapiłem się w dal. To samo robił stojący obok przyjaciel z dzieciństwa - Kazach. Była totalna cisza, żadnej żywej duszy obok. Nie odzywaliśmy się, bo wtedy zastanawialiśmy się i marzyliśmy - co jest za tymi małymi wzgórzami, które są ponad 30 kilometrów od nas. Ja myślałem, że to własnie tam są wszystkie gwiazdy, które wolno się wyłaniały co wieczór. Mój przyjaciel myślał, że są tam biegające złote konie. Byliśmy wtedy zbyt młodzi i mali, by udać się tam i dowiedzieć. Obiecaliśmy sobie, że wybierzemy się w podróż gdy dorośniemy, aby odkryć sekret tych "wzgórz".

Kocham góry. Kocham wolność.


Każdy kto mnie dobrze zna, to wie że zawsze stawiam sobie ambitne cele, do realizacji których zawzięcie dążę. Chcę wejść na jeden ze szczytów wysokich gór. Wiem że dam radę, tylko muszę się przygotować fizycznie i finansowo. Osiągnięcie tego celu pozwoli mi na pokrycie wszystkich wydatków związanych ze sprzętem, lotami, a przede wszystkim na dołączenie do grupy która tam się udaje. Ze swojej strony obiecuję, że będę nagrywał vlogi od momentu moich przygotowań, aż do powrotu do domu. Patroni na bieżąco będą mieli dostęp do aktualnego przebiegu mojej wyprawy.

Po prawie 30 latach pragnę wejść na szczyt, spojrzeć w dal i powiedzieć...
"... Przyjacielu, już wiem co się kryło za tymi wzgórzami"
Zostań Patronem
Najnowsi Patroni