baza wiedzy

Nieustanna wewnętrzna modlitwa jest bezustannym dążeniem ludzkiego ducha do Boga...

Darmowy!

Nieustanna wewnętrzna modlitwa jest bezustannym dążeniem ludzkiego ducha do Boga...


2 miesiące temu Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 2 miesiące temu Brak komentarzy Brak komentarzy Tagi:  modlitwa jezusowa,  opowieści pielgrzyma

Z Bożej łaski jestem człowiekiem–chrześcijaninem, z czynów wielkim grzesznikiem, a z powołania bezdomnym pielgrzymem, najniższego stanu, tułającym się z miejsca na miejsce. Majątek mój taki: z tyłu, na ramieniu torba sucharów, a pod pachą Pismo Święte, i to wszystko. W dwudziestym czwartym tygodniu, po Zielonych Świątkach, poszedłem do cerkwi na mszę, aby się pomodlić; czytano Apostoła, z 1 Listu do Tesaloniczan, rozdział 5,17, w którym powiedziano: nieustannie się módlcie. Słowa te szczególnie zapadły mi w pamięć i zacząłem rozmyślać, jak można bezustannie się modlić, skoro przecież każdy człowiek musi zajmować się jeszcze czymś innym, aby utrzymać się przy życiu? Odwołałem się do Biblii i ujrzałem tam na własne oczy to, co usłyszałem – a mianowicie, że trzeba modlić się nieustannie (1 Tes 5,17), modlić się przy każdej sposobności do Ducha (Ef 6,18; Tm 2,8?), wznosić ręce w modlitwie w każdym miejscu. Rozmyślałem wciąż nad tym, lecz nie znalazłem rozwiązania.

„Co mam czynić – pomyślałem – gdzie znaleźć kogoś, kto by mi to wyjaśnił? Będę chodzić po cerkwiach, które słyną z dobrych kaznodziei, a nuż usłyszę tam dla siebie wyjaśnienie. I poszedłem. Słyszałem bardzo wiele dobrych kazań o modlitwie, ale wszystkie te nauki były ogólne: czym jest modlitwa, że koniecznie trzeba się modlić, jakie są owoce modlitwy, ale o tym, jak czynić postępy w modlitwie, nikt nie mówił. Było kazanie o modlitwie do Ducha Świętego i o nieustannej modlitwie, ale jak osiągnąć taką modlitwę, nie wskazano. I tak słuchanie kazań nie doprowadziło mnie do spełnienia. Wskutek czego, nasłuchawszy się ich i nie pojąwszy, w jaki sposób modlić się nieustannie, miałem już dość słuchania publicznych nauk i postanowiłem z Bożą pomocą poszukać doświadczonego i znającego się na rzeczy rozmówcy, który, wskutek mojego natarczywego pędu do poznania tego, wyjaśniłby mi, czym jest nieustanna modlitwa.

Długo wędrowałem po różnych miejscach; wciąż czytałem Biblię, i wypytywałem, czy nie ma gdzieś tam jakiegoś duchownego mistrza, albo bogobojnego, doświadczonego przewodnika­? Upłynęło trochę czasu zanim dowiedziałem się, że w pewnej wsi, już od dawna mieszka ziemianin, który wiedzie bogobojne życie: ma w swoim domu cerkiew, nigdzie nie wyjeżdża, wciąż modli się do Boga i nieustannie czyta budujące książki. Usłyszawszy to już nie szedłem, a biegłem do wskazanej wsi. Dobiegłem tam i dotarłem do właściciela.

– Potrzebujesz czegoś ode mnie? – zapytał mnie.
– Słyszałem, że jesteś pobożnym i roztropnym człowiekiem, dlatego proszę cię, w imię Boga, wytłumacz mi, co znaczą słowa Apostoła: nieustannie się módlcie i w jaki sposób można nieustannie się modlić? Pragnę to poznać, ale zrozumieć tego nijak nie mogę.

Ziemianin pomilczał, uważnie mi się przyjrzał i mówi: „Nieustanna wewnętrzna modlitwa jest bezustannym dążeniem ludzkiego ducha do Boga. Aby czynić postępy w tym błogim ćwiczeniu, należy częściej błagać Pana, aby nauczył On nas nieustannie się modlić. Módl się zatem więcej i gorliwiej, modlitwa sama z siebie odkryje przed tobą w jaki sposób może być nieprzerwana. Wymaga to jednak czasu”.

Fragment książki Opowieści pielgrzymaDołącz do naszych Patronów i pomóż nam wydać Opowieści pielgrzyma w wersji audiobooka.

Trwa ładowanie...