baza wiedzy

Najpiękniejsze, polskie śpiewy chorałowe

Darmowy!

Najpiękniejsze, polskie śpiewy chorałowe


2 miesiące temu Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 2 miesiące temu Brak komentarzy Brak komentarzy Tagi:  chorał gregoriański

Najpiękniejsze, polskie śpiewy chorałowe w wykonaniu scholi benedyktynów tynieckich. Chorał to więcej niż śpiew i więcej niż modlitwa. Najstarszy śpiew Kościoła wciąż porywa i koi serca.

Dołącz do naszych Patronów i pomóż nam wydać chorał gregoriański na płytach winylowych.

Pisanie o muzyce jest zawsze ryzykowne. Pisanie o chorale gregoriańskim – tym bardziej. Owszem, pisać można wszystko, jednakże w jakim celu? Dla kogo?

…przecież sama teoria to za mało. Nie wystarczy także jedynie mistrzostwo praktyki. Wszyscy czujemy, że chorał wymaga „czegoś więcej” – bo ma w sobie „coś więcej”. Na swój sposób jest jedyny. Nie wystarczy więc sama jego historia, ani paleografia czy analizy muzykologiczne lub… rubrycystyczne. Chorał to nie tylko emisja głosu czy estetyka. Jest czymś „pomiędzy”. Zawsze jednak pozostaje na tyle dobrze i intrygująco ukrytym, na ile wyrasta z sedna Tajemnicy, którą jest Liturgia. Nie należy go zatem zamykać w kościelnej kruchcie! Jest on w jednakowym stopniu przestrzenią spraw ludzkich, co Bożych. W nim splatają się one w sposób obiektywny, jednoznaczny i mistyczny zarazem. W tym sensie chorał ma charakter teologii.

Jak go więc najlepiej zdefiniować? Klasyczna definicja, określająca go jako „własny śpiew Kościoła Rzymskiego”, mówi wszystko i… nic. Co miałoby to sformułowanie oznaczać? Śpiew można rozumieć – i praktykować – na wiele sposobów. Podobnie rozumieć należy Kościół. Zwłaszcza dzisiaj, w czasach niemożności jasnego definiowania, przesyconych wszakże wielką tęsknotą za jasnością. Z takiej sytuacji i z wpisanego w nią paradoksu wyrastają niniejsze rozważania. Lokują się one gdzieś pomiędzy głównymi nurtami idei i pojęć, w których powinien funkcjonować chorał. Próbują uprzedzić bezradność wszelkich definicji, czyniąc swój główny kierunek z tego, co niewypowiedziane. Zdajemy sobie sprawę, że wiele niegdyś oczywistych pojęć – tak z dziedziny historii, jak i liturgii – niewiele już dzisiaj mówi osobom chcącym je poznać współcześnie. W dużej mierze pojęcia te nie są już bowiem aktualne, a konteksty, w których pojęcia te przez wieki funkcjonowały, pozostają nieczytelne. A przecież chorał – jako idea, zjawisko, sztuka – nie przestaje istnieć i oddziaływać. Tak naprawdę chodziłoby więc o uchwycenie (jedynie i aż) tego, jak on działa, i na czym polega jego fenomen, by nie rzec – tajemnica. O ile, rzecz jasna, jest to możliwe, gdy spojrzy się nań inaczej niż dotąd (Bernard Sawicki OSB W chorale jest wszystko. Ekstremalny przewodnik po śpiewie gregoriańskim)

Trwa ładowanie...