baza wiedzy

W jaki sposób rozum może być zawsze skierowany ku Bogu...?

Darmowy!

W jaki sposób rozum może być zawsze skierowany ku Bogu...?


2 miesiące temu Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów 2 miesiące temu Brak komentarzy Brak komentarzy Tagi:  modlitwa jezusowa,  opowieści pielgrzyma

Powiedziawszy to polecił mnie nakarmić, obdarował na drogę i odprawił. I niczego nie wytłumaczył. Znowu wędrowałem, wiele myślałem, dużo czytałem, wciąż roztrząsałem to, co powiedział mi obywatel ziemski, ale niczego z tego nie mogłem zrozumieć, a tak bardzo pragnąłem to pojąć, iż nawet nocami nie spałem. Przeszedłem z dwieście wiorst i oto wchodzę do wielkiego, gubernialnego miasta. Zobaczyłem tam klasztor. Zatrzymałem się w zajeździe, usłyszałem, że w klasztorze tym żyje zacny, pobożny i gościnny przeor. Poszedłem więc do niego. Przyjął mnie serdecznie, nakazał spocząć i ugościł.

– Ojcze święty! – powiedziałem – nie trzeba mi gościny, ale chciałbym, żebyś dał mi duchową wskazówkę, w jaki sposób się zbawić?
– No jak to, jak się zbawić? Żyj zgodnie z przykazaniami i módl się do Boga – a tak zostaniesz zbawiony.
– Ale ja słyszę, że trzeba nieustannie się modlić, ale nie wiem w jaki sposób to czynić, i nawet nie mogę tego zrozumieć, co oznacza nieustanna modlitwa. Proszę cię, mój ojcze, wyjaśnij mi to.
– Nie wiem, umiłowany bracie, jak ci to jeszcze wyłożyć. Ach! Poczekaj, mam u siebie książeczkę, tam jest to wyjaśnione. I przyniósł Naukę duchową wewnętrznego człowieka arcybiskupa Dymitra. O tu, czytaj na tej stronie.

Zacząłem czytać co następuje: „owe apostolskie słowa: nieustannie się módlcie – należy rozumieć jako słowa o odmawianiu modlitwy umysłem. Bowiem umysł zawsze może być skierowany ku Bogu i nieustannie modlić się do Niego”. 
– Wyjaśnij mi to, w jaki sposób rozum może być zawsze skierowany ku Bogu, nie odwracając się od niego i nieustannie się modląc. – Oto jest wielka mądrość, chyba tylko sam Bóg daje ją pojąć – rzekł przeor. I niczego nie wyjaśnił.

Przenocowałem u niego i rankiem podziękowałem za życzliwe podjęcie mnie, udałem się w dalszą drogę, sam nie wiedząc dokąd. Smuciłem się, że nie pojąłem tego, i na pocieszenie czytałem świętą Biblię. Wędrowałem tak przez około pięć dni główną drogą; w końcu z wieczora dopędził mnie staruszek, z wyglądu jakby jakiś duchowny.

Na moje pytanie odpowiedział, że jest pokutującym mnichem z pustelni, która znajduje się dziesięć wiorst na uboczu od głównej drogi i poprosił mnie, żebym wstąpił z nim w ich pustelnię. Przyjmujemy wędrowców, mówił, pozwalamy im odpocząć i karmimy razem z pątnikami w zajeździe.

Nie miałem jednak ochoty wstępować, więc odparłem na jego zaproszenie: mój spokój nie zależy od kwatery, ale od duchowego pouczenia. Nie domagam się jedzenia, mam sporo sucharów w torbie.

– A jakiego rodzaju pouczenia szukasz i czym jesteś zakłopotany? Wstąp do nas, zapraszamy, umiłowany bracie; są wśród nas doświadczeni starcy, mogący, dzięki światłu Boskiego Słowa i rozważaniom Świętych Ojców, dać ci duchową strawę i nawrócić na drogę prawdy.
– Wiesz ojczulku, mniej więcej rok temu, kiedy byłem na mszy, usłyszałem w czytaniu z Apostoła takie przykazanie: nieustannie módlcie się. Nie potrafię tego pojąć, zacząłem czytać Biblię. I także tam w wielu miejscach znalazłem Boży nakaz, że trzeba modlić się nieustannie, zawsze, o każdej porze, w każdym miejscu, nie tylko podczas wszelkich zajęć, nie tylko podczas czuwania, ale nawet we śnie. Ja śpię, ale serce moje czuwa (Pnp 5,2). Zdumiało mnie to bardzo i do tej pory nie mogę zrozumieć, jak można tego dokonać i jakie są na to sposoby. Zrodziło się we mnie tylko silne pragnienie i ciekawość; dniem i nocą nie opuszczały one moich myśli. Dlatego zacząłem chodzić po cerkwiach – słuchać kazań o modlitwie. Ileż ich nie wysłuchałem, a z żadnego nie otrzymałem pouczenia, jak modlić się nieustannie; cały czas tylko mówiono o przygotowaniu do modlitwy, albo o jej owocach i tym podobne rzeczy, które nie pouczały, jak nieustannie się modlić i co taka modlitwa oznacza. Często czytałem Biblię i sprawdzałem z tym co usłyszałem, ale nie znalazłem w tym upragnionego spełnienia. I tak aż do teraz trwam w niewiedzy i niepokoju.

Fragment książki Opowieści pielgrzymaDołącz do naszych Patronów i pomóż nam wydać Opowieści pielgrzyma w wersji audiobooka.

Trwa ładowanie...