Marta Knasiecka

O turystyce zorganizowanej mówię po ludzku. Uczę jak czytać warunki imprez turystycznych, jakie są prawa turystów i obowiązki biur podróży, oceniam organizatorów, doradzam kiedy, gdzie i z kim warto jechać. Mówię o branży turystycznej dla turystów i dla... branży.

O Autorze

Cześć,

 

 Nazywam się Marta Knasiecka i jestem specjalistką od wakacji. Skąd wakacyjna specjalizacja? Otóż, w  biurach podróży i dla biur podróży pracuję od ośmiu lat. Podobno praca w biurze podróży to najpiękniejszy etat na jakim można pracować. Wielu mówi, że jesteśmy sprzedawcami marzeń, że pozwalamy spełniać podróżnicze sny.

 Po tylu sezonach w branży mam nieco mniej romantyczną perspektywę, jedno jest jednak pewne- to praca dla pasjonatów, a ja jestem jednym z nich. Samo kochanie świata i podróży nie wystarcza by odnaleźć się w pracy w biurze podróży. Tak naprawdę więcej tu "biura" niż "podróży", a uśmiechy klientów i podziękowania często zastępują żale, frustracja i nerwy. 

 Pięć lat temu postanowiłam założyć blog. Specjalistka od wakacji miała opisywać blaski i cienie pracy w turystyce, przybliżać niuanse zorganizowanej turystyki. Po trzech latach pracy w biurze spostrzegłam, że klienci nie czytają umów (tak, wiem, są długie i nudne), nie pytają (z góry zakładając, że wszystko jest oczywiste) i tak naprawdę niewiele wiedzą o produkcie, który kupują (często oddając do kasy biura podróży oszczędności życia). Brak świadomości klientów, często rozczarowania gdy rzeczywistość konfrontowana jest z marzeniami, zaowocował koncepcją bloga poświęconego edukacji turystycznej. Blogów podróżniczych jest wiele, ja chciałam (i chcę!) stworzyć miejsce, gdzie klienci biur podróży mogliby dowiedzieć się jakie mają prawa, czego mogą wymagać od organizatora, jakie kruczki kryją się w warunkach imprez turystycznych, co biuro podróży może, a czego absolutnie nie powinno. Ponadto, z racji wykonywanej profesji, jeżdżę po różnych miejscach i oceniam popularne wakacyjne kierunki, hotele, wycieczki oraz usługi powiązane z turystyką.

 Specjalistka od wakacji nigdy nie była miejscem handlu wycieczkami. Przez pięć lat istnienia strony uchroniłam ją od sprzedaży oferty, reklam biur podróży i podporządkowania interesom firm, w których pracowałam. We wpisach na blogu, instagramowych i facebookowych relacjach live zawsze mówiłam o polskiej turystyce szczerze, bez owijania w bawełnę i podkładania się jakiejkolwiek firmie. Jestem z tego dumna, bo mimo wielu nacisków- udało się i jest to jedyny blog, który polską turystykę traktuje bezkompromisowo i nie jest zależny od któregokolwiek z biur.

 Przez kilka ostatnich lat intensywnie promowałam kierunek, który fascynował mnie od czasów liceum. Oman, bo o nim mowa, zaciekawił mnie jeszcze na długo zanim zdałam maturę. Trafiłam na niego przypadkiem, przeglądając najciekawsze hotele na świecie. Znalazłam wówczas informację o należącym do Sułtana Omanu hotelu Al Bustan Palace- synonimie bliskowschodniego luksusu. Szukając informacji o Omanie, kraju wówczas kompletnie w Polsce nieznanym, byłam zaczarowana jego dziewiczością, kulturą i niesamowitym luksusem w bardzo wysmakowanym wydaniu. Mówi się, że do Emiratów jeżdżą ci, którzy chcą się pochwalić pieniędzmi, a do Omanu ci, którzy mają ich tyle, że chwalić się nie muszą. Gdy kilka lat temu Oman wszedł do oferty jednego z polskich biur podróży poczułam, że marzenie wieku nastoletniego może się spełnić. Tym sposobem trafiłam do Salalah pierwszy raz. 

 Bardzo często, odwiedzając miejsce, o którego odwiedzinach marzyło się bardzo długo, przeżywa się ogromne rozczarowanie. Rozdmuchane do granic możliwości wyobrażenia i nadzieje sprawiają, że rzeczywistość nie jest w stanie im sprostać. Mnie na szczęście to nie dotknęło. Oman okazał się dokładnie tym o czym marzyłam. Będąc tam, postanowiłam pokazać Polakom ten niesamowity kawałek świata. Na blogu pojawiła się seria wpisów z Dhofaru (bo ten region kraju odwiedziłam), założyłam także grupę na Facebooku (Oman- pytania i odpowiedzi), a od września tego roku rozpoczęłam serię spotkań live, podczas których bardzo często poruszam kwestie związane z Salalah. Moja praca została zauważona w samym Omanie- dwa lata temu zwróciła się do mnie redakcja "Oman Observer", która trafiła na mój Instagram i doceniła promocję kraju. Skutkiem tego był wywiad w jednym z największych dzienników w Omanie!

 W Dhofarze byłam trzykrotnie- widziałam początki turystyki w Salalah, a wracając tam po roku (2018 r.) mogłam zaobserwować zmiany, inwestycje i nowe idee związane z rozwojem hotelarstwa. Często słyszę, że jestem polską twarzą omańskiej turystyki, osobą, która o Dhofarze wie wszystko. Doradzam, pomagam i staram się inspirować do odwiedzin w tym magicznym miejscu. 

 Blog nie jest moim podstawowym źródłem utrzymania. Pracuję w biurze podróży, co zaopatruje bloga w świeżą tematykę i ciekawe casy. Nie ukrywam, że prowadzenie bloga w takim wymiarze, jak wygląda to aktualnie nie tylko wymaga czasu, ale jest także kapitałochłonne. Serwer, wyjazdy na targi (dzięki którym ja i moi obserwatorzy są na bieżąco z nowinkami z branży), study toury (wyjazdy, podczas których oglądam hotele), moje podróże (podczas których zbieram materiały na bloga) powoli zaczynają przewyższać budżet, który jestem w stanie przeznaczyć na pasję. Specjalistka daje z siebie wszystko, ale żeby nadal istnieć w takiej, a nawet lepszej formie, potrzebuje wsparcia.

 Moim marzeniem jest wydanie ebooka dotyczącego Dhofaru, czyli regionu w Omanie, do którego latają Polacy. Chciałabym przybliżyć to miejsce rodakom, pokazać jakie jest piękne i jak bardzo Omańczycy starają się zagospodarować je turystycznie w sposób mądry i zaplanowany. Moim celem jest stworzenie publikacji kompletnej, przedstawiającej dokładnie Salalah i możliwości spędzenia tam czasu oraz zakwaterowania. 

 Każde Wasze wsparcie będzie wspaniałą formą podziękowania za godziny spędzone na odpowiadaniu na Wasze pytania oraz motywacją do dalszego działania.

 

Udostępnij

Pomóż, udostępniając profil!

Hej!

Znajdujesz się na profilu-wizytówce - możesz podejrzeć tu moją twórczość i pasję, rozgość się więc i czuj jak u siebie! Pamiętaj jednak, że funkcja finansowego wsparcia jest niedostępna :)

Najnowsi Patroni