Projekt Wilczy Bilet

5 patronów
89 miesięcznie
Marta Dziekońska, po 3 latach samotnej podróży na stopa z plecakiem wylądowałam w Portugalii gdzie mieszkam z psem w kamperze :) Jestem wege, preferuje powolne podróżowanie z zanurzeniem w kulturze i spędzaniem czasu z ludźmi, zamiast odhaczania atrakcji. Piszę szczerze o tym swoim nietypowym życiu.

O Autorze

Aktualnie nie nagrywam juz nowych odcinków podcastu. Moim priorytetem jest przygotowanie nowych materiałów poświęconych zrownoważonej turystyce, slow travel i przyszłości podróżowania. Przymierzam się do paru nowych projektów, których jeszcze nie zdradzę. Moi obecni Patroni postanowili mi zaufać i zostać ze mną mimo przerwy w udostępnianiu treści za co jestem im ogromnie wdzięczna.

>>Zajrzyj i odezwij się do mnie na Instagramie<<

 

Cześć! Nazywam się Marta Dziekońska.

 

Myślę, że nie ma lepszej rzeczy, niż dobra historia. Uwielbiam opowiadać o tym co mi się do tej pory przydarzyło, jak potoczyło mi się życie od momentu wyjścia z domu rok temu. Bo widzicie zawsze czułam, że to nie jest dla mnie. Że odstaję, mimo że tak bardzo staram się dopasować. Długo zajęło mi dojrzewanie do decyzji o zmianie rzeczywistości zamiast ciągłego zmieniania siebie. Nie mówię, że to jest jedyna i najlepsza droga. Nie mówię, że jest dla każdego, albo że każdy z tego skorzysta. Chcę wam tylko powiedzieć, że można inaczej, a z szukania może płynąć wiele radości.

Zaczęło się od tego, że pozbyłam się większości rzeczy. Miałam za to plany i oczekiwania, plany na to co zrobię jak wrócę. Wyprowadziłam się z salonu mojego przyjaciela, u którego mieszkałam przez ostatnie miesiące. Obroniłam pracę magisterską. Zrezygnowałam z pracy.

Nie wiem ile krajów odwiedziłam, nie liczę tego to żaden wyścig. Podróżowałam samolotami, pociągami, autobusami, autostopem, na motorze, łódce, skuterze i pieszo. Spałam w drogim hotelu na wybrzeżu Kuby, na piasku plaży w Portugalii, na klifie w samochodzie na Islandii, na podłodze w mieszkaniu obcych ludzi w Izraelu. W namiocie nad rzeką w drzewie figowym, w pełni mieszkalnym busie dzieląc posiłek z Holendrem, który gotował mi curry gdy ja w gorączce wywołanej uczuleniem na słońce pociłam się w prześcieradło. Na ramieniu obcej Azjatki na łódce prowadzącej na wyspę, którą można obejść w godzinę. Ludzie karmili mnie, czekali na karetkę gdy złamałam rękę w Alpach i wieźli na lotnisko, by pomóc mi z plecakiem. Czasem jako pasażer przez parę godzin w grupie 5 skuterów jak mały gang szukałam ukrytych plaż na Bali. Zaczęłam surfować, uprawiać jogę i nurkować ze sprzętem i bez. Karmiłam ryby, uciekałam przed małpami, ratowałam kota. Nie jestem w stanie policzyć, ile razy zmokłam do suchej nitki, ale z poczuciem, że było warto. Dostałam więcej rzeczy niż zgubiłam po drodze i oddałam. Pracowałam jako sprzątaczka za miejsce do spania, pomagałam w kuchni za posiłek, jadłam w drogich restauracjach zupełnie za darmo. Opatrywałam głębokie rany chłopaka po wypadku na skuterze. Parę razy się upiłam za mocno, innym razem odprowadzałam innych pijanych podróżników do domów. Uciekłam od jednego hosta na Couchu o 4 w nocy i nauczyłam się nigdy nie rozpakowywać. Widziałam dżunglę, prehistoryczny las, ocean i pustynię. Rozmawiałam o polityce i religii z ludźmi do których wiele osób nawet by się nie zbliżyło. Śpiewałam piosenki w językach, które słyszałam pierwszy raz w życiu. Dzieliłam się jedzeniem i uczyłam się pluć ogniem. Chodziłam na boso przez parę tygodni, bo ktoś mi ukradł klapki. Zakochałam się, poznałam swoją przyszłość u wróżbity, który postawił mi tarota. Zyskałam przyjaciół, którzy chcieli bym z nimi mieszkała i tych, których nie zobaczę już nigdy więcej. Ćwiczyłam refleks w przechodzeniu przez ulicę, na których nikt się nie zatrzymuje i moje serce się złamało. 

Po drodze straciłam oczekiwania i parokrotnie zmieniłam plany. Wróciłam do miejsc w których byłam, żeby jeszcze raz zobaczyć tam zachód słońca i dowiedzieć się, że dwa razy nic nie zdarza się tak samo. Wielokrotnie wspominałam dzieciństwo i tęskniłam do domu. 

Piszę do was z tarasu w Hue w Wietnamie, deszcz już dawno przestał padać, a to z jego powodu stwierdziłam, że spędzę godzinę przed komputerem, żeby to napisać. Tak się składa, że nie wracam jeszcze i nie wiem czy kiedyś to się zmieni. Ciągle szukam.

Za namową innych podróżniczek postanowiłam zacząć nagrywać podcasty, by pokazywać inne sposoby na życie niż te oczywiste i by zachęcieć do odkrywania własnych dróg inne dziewczyny. Opowiadam tam o moich podróżach i rozmawiam z ciekawymi gośćmi.

Posłuchaj mojego podcastu :)

 

Sprawdź następne odcinki!

>>Posłuchaj na YouTube<<

>>Posłuchaj na Itunes<<

>>Posłuchaj na Spotify<<

 

 


Ryzyko
Ryzyka - o czym należy pamiętać?

Chcielibyśmy Cię poinformować o ryzykach, związanych z Twoim zaangażowaniem finansowym. Przekazując środki na realizację pasji Twojego ulubionego Twórcy prosimy, abyś wziął/wzięła pod uwagę:

  • Ryzyko związane z tym, że Autor może nie zrealizować swoich celów (np. nie zbierze odpowiedniej kwoty, która pozwoli mu na realizację zamierzeń).
  • Ryzyko związane z tym, że Autor może nie zrealizować nagród, opisanych w progach (np. wysłanie pocztówki).
  • Autor może zmienić charakter swojej działalności, co może sprawić, że zmieni się Twój sentyment w stosunku do niego/niej (ludzie się zmieniają).
W jaki sposób Patronite stara się minimalizować te ryzyka:
  • Patronite weryfikuje tożsamość każdego z Twórców, zanim pozwoli na wpłacanie pieniędzy na jego cel. Zabezpieczamy także progi, które zostały wykupione przez Patronów - ich edycja jest możliwa jedynie po uzyskaniu zgody administratora serwisu.
  • W sytuacjach spornych działamy jak mediator między Twórcą a Patronem.
  • Monitorujemy działalność Autorów, zarejestrowanych na Patronite, starając się w jak najszerszym stopniu zapobiegać wystąpieniu czynników ryzyka, o których wspominamy powyżej.
  • Uruchomiliśmy specjalny formularz zgłoszeń nadużycia - mamy również aktywnie działającą grupę wsparcia Autorów, która pomaga nam w walce z ewentualnymi nadużyciami.

Jednak zanim zdecydujesz się na wsparcie Autora, weź pod uwagę, że w przypadkach spornych ewentualny zwrot pieniędzy może być obarczony znacznym ryzykiem.

Zgłoś użytkownika
Zostań Patronem
Najnowsi Patroni