Zbiórka zweryfikowana

Akcja: Kamera! Koperek! Chaos!

Avatar Tempobrzeżanie Tempobrzeżanie
0 zł z 35 000 zł
bezterminowa do końca zbiórki
0 wpłat

Patronite nie pobiera prowizji od zbiórek

O zbiórce

TEMPOBRZEG

Wieś poza czasem. Nic na serio, wszystko stąd. Tak wyszło.
Za trzema jeziorami i czwartym którego nigdy nie było. Tam gdzie wiatr pożyczał sobie czas...

W Tempobrzegu czas nie płynie. On krąży. Zawraca. Czasem siada na ławce i patrzy w wodę.

Tempobrzeżanie wiedzą, kiedy woda żartuje, a kiedy mówi coś ważnego i lepiej nie przerywać. Nie pytają, czy to jeszcze legenda. Skoro działa, to wystarczy.

Usiądź wygodnie. Lub popatrz stojąc. Zostań. 

To opowieść o ludziach, co zostali.

Mieszkamy w Tempobrzegu. Czasem śpiewamy, czasem wróżymy, częściej po prostu siedzimy. Są tu piosenki, nagrane są w chałupie, obrzędy, które ktoś wymyślił, wróżby, które nigdy się nie sprawdzają ale mogły się wydarzyć. Czasem prowadzimy program w telewizji, czasem usiądziemy w stodole i uprawiamy wesołe kocopolarstwo.

Prolog do naszego świata.

To nie jest serial. To zapis. Jeżeli coś jest niezrozumiałe - znaczy, że działa. 

W skład Tempobrzeżan wchodzą:

Sylwia -Ta, która wie. Tylko dawki są podejrzane. Nie ma męża. Nie ma dzieci. Ma rację. Mówi, że Ziemia gada. Mówi, że Niebo się przesuwa. Mówi, że to nie jest ten dzień. Najpierw się śmiejesz. Potem robisz dokładnie to, co powiedziała. Sylwia potrafi jednym spojrzeniem uciszyć rozmowę, psa i twoje plany. Ona nie straszy. Ona uprzedza. A jak mówi: „Zostaw.” To zostaw.  Sylwia znana jest także z twórczości muzycznej. Śpiewa pod pseudonimem artystycznym SŁOMAH, sami zobaczcie - Ród Tempobrzeżan

Miłodziad - Ten, który pamięta. Pamięta, jak jezioro było mniejsze. I jak było większe. Pamięta czasy, kiedy nie było prądu. I takie, kiedy był, ale nie chciał współpracować. Twierdzi, że już kiedyś z nim rozmawiałeś. Nawet jeśli to wasze pierwsze spotkanie. Mówi, że najazd był w środę. Każdy najazd. Czasem siada pod ścianą i patrzy w punkt. A potem mówi: „No. Znowu”. Miłodziad jest tak stary, że nie chodził do szkoły, to szkoła chodziła do niego. W Tempobrzegu nie ma kroniki. Jest Miłodziad. I jego wersja wydarzeń.

Damian- Ten, który śpiewa. Oficjalnie: grajek. Nieoficjalnie: powód, dla którego cisza w Tempobrzegu nie trwa długo. Wiejski głupek? Może. Jak zaczyna grać, wszyscy niby kręcą głową, a jednak zostają. Rzuca suchary tak suche, że kury zbiegają się licząc na okruchy. Bo z Damianem jest tak: albo będzie legenda, albo będzie wstyd. I jedno, i drugie nadaje się do opowiadania. Bo Damian może nie wie dużo. Ale wie, kiedy włożyć kij w mrowisko. I zawsze wkłada. A jak powie: ”Spokojnie, mam pomysł.” To właśnie wtedy robi się naprawdę ciekawie.

Witek -Stryjek Witek. On się zna. Nie wiadomo na czym, ale się zna. Naprawia powoli. Żeby było dokładnie. Raz naprawił furtkę. Stoi do dziś.  Nie ta furtka, co trzeba, ale stoi. Jak przyjdzie z narzędziami, to nawet ściana się zastanawia. Rada Witka zazwyczaj brzmi tak samo: „Poczekaj”. A w Tempobrzegu wiedzą, że jak już Witek się za coś weźmie, to nie poganiaj. Samo się nie zrobi. Ale on też nie musi.

Tempobrzeżanie rosną jak malwy po ciepłym deszczu, ale żeby dalej siać folklor, muzykę i absurd po polach internetu — potrzebujemy paru konkretów. No i paru nie konkretów też, bo taka już nasza natura.

Jeśli doceniasz naszą twórczość i też masz cos z tempobrzeżanina to zapraszamy do wsparcia 🙂

I ETAP (4000 PLN):
• Kostiumy od polskich twórców i rzemieślników – bo żadna legenda o Babie z Wody nie utrzyma się na samej wyobraźni; trzeba trochę lnu, wełny i dumy z naszego folkloru.
• Prąd i logistyka – wiecie, transformator w Tempobrzegu jest z 1978 roku i jeszcze pamięta, jak Stacho Gałgan pędził bimber na kablach.
• Tempobrzeskie koszta rolnicze:
– ziemniaki do zasadzenia, bo po zimie nie zostało ani jednego,
– koperek, bo tęsknimy,
– malwy, bo bez nich wieś wygląda jak obdarty mem.

• Lokalny marketing - plakaty sie same nie zrobią… Ludzie muszą mieć o czym gadać.

II ETAP (27 000 PLN):
• Sprzęt – laptop, kamera, obiektywy i inne magiczne szkła, żebyście widzieli każdą zmarszczkę na czole Sylwii, gdy znów źle odczyta układ Gadania w Trygonie z Rozlaniem w Ziemniaku. Wydawałoby się, że się nie znamy, ale dokładnie wiemy czego nam potrzeba - wystarczy skromny SONY FX30 + jakiś Atmosik do podglądu no i szkło też jest ważne.

III ETAP (35 000 PLN):

Do pełni szczęścia będzie nam brakować jedynie jakieś mocnej rozrywki, prawdziwego symbolu polskiego folkloru. Jest jeden wybór:

Wiejski Sprzęt Kaskaderski czyli popularna, znana i lubiana WSK.
Używana WSK, żeby dojeżdżać na zdjęcia szybciej niż kury zdążą uciec przed charakterystycznym warkotem tej znamienitej maszyny.
To nasze marzenie. A co. Każdy jakieś ma.

Każda złotówka pomaga nam kręcić więcej muzyki, więcej historii i więcej czystego, tempobrzeżańskiego absurdu. Z waszym wsparciem będziemy mogli tworzyć dalej, szerzej i śmielej — aż po sam pagórek absurdu.

Wbijajcie, dorzućcie się, a w nagrodę obiecujemy więcej opowieści, więcej dziwactw i więcej tego, co w Tempobrzegu najważniejsze: serdecznego chaosu.

Będziemy wdzięczni za każde wsparcie.
Tak czy inaczej możecie na nas liczyć.

Komentarze

Trwa ładowanie...

Wesprzyj zbiórkę!

Nie czekaj dłużej i wesprzyj zbiórkę już teraz!
Dziękujemy za każde wpłaty.

Wpłać na zbiórkę