Horyzont 2030
HORYZONT 2030: Multiwersum ma swoją cenę
Twoja broń zardzewieje. Twój telefon zgaśnie. Twój umysł pęknie.
Ziemia w roku 2030 nie jest tym, czym się wydaje. Gdzieś między budową nowego metra, opuszczonymi magazynami a betonowymi korporacyjnymi wieżowcami pojawiają się wyrwy w rzeczywistości. To nie są lśniące gwiezdne wrota. To cuchnące ozonem pęknięcia, za którymi kryją się brutalne światy fantasy, dystopijne miasta rzeźbione z neonu i mrok, o którym lepiej nie śnić.
Jesteś Badaczem. Masz odwagę, by szukać tych pęknięć, albo pecha, by w nie wpaść. Być może przebudziłeś w sobie niebezpieczny Dar: potrafisz skakać przez czas, naginać materię psioniką albo łamać prawa fizyki za pomocą ulicznej magii. Ale Konsorcjum – potężna, tajna organizacja – chce kontrolować każdą anomalię, a "Czyściciele" w czarnych garniturach nie zadają pytań, zanim pociągną za spust.
Co czyni "Horyzont 2030" innym?
- Złota Zasada Niekompatybilności: Wskakujesz do świata fantasy z karabinem maszynowym? Po kilku dniach rdzewieje i zacina się, a elektronika pada od razu. Musisz adaptować się do praw wymiaru, w którym utknąłeś.
- Jednokierunkowe Portale: Przejście to dopiero początek. Portal się zamyka, a ty musisz znaleźć nowe pęknięcie i zestroić jego wibrację z Ziemią, by wrócić do domu.
- Cena Wiedzy: Tu nie ma encyklopedii potworów. Zrozumienie istoty ze Świata Mroku kosztuje cię punkty Opanowania i rodzi narastającą Traumę.
Dołącz do playtestów wersji alfa. Stwórz własnego przemytnika, ulicznego maga lub zbiegłego hakera. Wkrocz w anomalie. Sprawdź, jak długo twój kevlar wytrzyma pazury Zagubionego Orka, a twój umysł zniesie wzrok Przedwiecznych.
Multiwersum jest otwarte. Ale czy wiesz, jak wrócić?
Trwa ładowanie...