Legenda na temat Domu z Głowami w Amsterdamie
PONIŻSZA HISTORIA JEST BONUSOWĄ HISTORIĄ DLA WSZYSTKICH, ZAINTERESOWANYCH HOLANDIĄ.
Przy Keizersgracht 123 w Amsterdamie stoi kamienica, z którą od wieków związana jest jedna z najbardziej niezwykłych miejskich legend.
Dawno temu mieszkała tu zamożna rodzina. Pewnego wieczoru domownicy wyszli, zostawiając w środku jedynie dwie służące. Kobiety starannie zamknęły wszystkie drzwi i okna, przekonane, że są bezpieczne.
Gdy Anna ostrzyła w kuchni nóż do mięsa, usłyszała głosy dochodzące z piwnicy. Okazało się, że do domu włamali się rabusie. Druga służąca uciekła w panice, ale Anna została.
Podsłuchała, jak złodzieje ustalają plan. Było ich siedmiu. Mieli kolejno wchodzić do kuchni przez klapę w podłodze, a każdy z nich po wejściu miał dać znak pozostałym, że droga jest wolna.
Przerażona, ale zachowując zimną krew, Anna stanęła przy klapie z nożem w ręku. Gdy pierwszy włamywacz wysunął głowę, jednym potężnym ciosem odcięła mu ją. Ciało natychmiast wciągnęła do kuchni. Z dołu padło pytanie:
– Wszystko w porządku?
Zmieniając głos, odpowiedziała krótko:
– Tak.
Drugi rabuś wszedł na górę i spotkał go ten sam los. Potem trzeci. Czwarty. Piąty. Szósty.
Dopiero siódmy zorientował się, że coś jest nie tak. Zamiast wejść do środka, uciekł z piwnicy.
Kiedy właściciele wrócili do domu, zastali w kuchni sześć ciał i sześć odciętych głów. Anna została okrzyknięta bohaterką. W nagrodę otrzymała od gospodarza diamentowy pierścień, a na fasadzie kamienicy polecono umieścić sześć kamiennych głów, które miały na zawsze przypominać o jej odwadze.
Ale na tym historia się nie kończy.
Jakiś czas później w domu pojawił się nowy służący – przystojny młodzieniec o imieniu Piet. Anna zakochała się w nim, a uczucie szybko okazało się odwzajemnione. Gdy para otrzymała tydzień wolnego, postanowili odwiedzić rodzinę Pieta.
Podczas podróży Anna zaczęła jednak czuć niepokój. Powóz jechał coraz szybciej, droga zdawała się nie mieć końca. W końcu zapytała:
– Daleko jeszcze?
Piet spojrzał na nią i odpowiedział:
– Tak bardzo nie możesz doczekać się swojej śmierci?
Zszokowanej Annie wyznał prawdę.
– Zabiłaś moich sześciu braci. Teraz przyszła kolej na ciebie.
Na miejscu Anna została związana i uwięziona w kryjówce zbójców, gdzie mieszkali rodzice Pieta. Podsłuchała, że następnego dnia zostanie zamordowana.
Nie zamierzała jednak czekać na swój los. Przecięła liny ostrą krawędzią diamentu osadzonego w pierścieniu, przecisnęła się przez otwór w budynku i spuściła po linie na dół.
Uciekła na pobliską farmę. Właśnie wtedy rolnik ładował siano na wóz jadący do Amsterdamu. Ukrył Annę pod stertą siana.
Po drodze wóz zatrzymali rabusie. Podejrzewali, że kobieta mogła się tam ukryć. Zażądali zrzucenia całego ładunku. Rolnik odmówił, zgodził się jednak, by trzykrotnie przebili siano widłami. Gdyby ktoś był w środku, na ostrzach zostałaby krew.
Za każdym razem widły ominęły Annę dosłownie o włos.
Po powrocie do Amsterdamu kobieta opowiedziała rodzinie całą historię. Powiadomiono policję.
Kilka dni później Piet wrócił do kamienicy i próbował wmówić gospodarzom, że Anna zachorowała i nie mogła wrócić. Wtedy wyszła mu naprzeciw. Zaskoczony nie stawiał oporu i dał się aresztować. Dzięki jego zeznaniom policja odnalazła kryjówkę bandytów i zatrzymała całą szajkę.
Anna pozostała na służbie u rodziny jeszcze przez wiele lat.
Według innej wersji legendy jej duch do dziś błąka się po kamienicy.
Co ciekawe, historycy twierdzą, że kamienne głowy na fasadzie nie przedstawiają rabusiów. Budynek powstał w 1622 roku dla kupca Nicolaasa Sohiera, a w 1634 roku kupił go przemysłowiec Louis de Geer. To właśnie jemu przypisuje się umieszczenie na elewacji sześciu rzeźb.
Nie są to jednak twarze bandytów, lecz klasyczne przedstawienia Apollina, Bachusa, Ceres, Diany, Marsa i Minerwy, wykonane zgodnie z renesansową modą XVII wieku. Z biegiem czasu mieszkańcy przestali rozpoznawać mitologiczne postacie, a ich wyobraźnia stworzyła historię o sześciu zabitych rabusiach. Tak narodziła się legenda, która na dobre zrosła się z tą kamienicą.
Co więcej, podobne opowieści można znaleźć nie tylko w Holandii, ale również w wielu innych krajach Europy, Afryki Północnej, a nawet w Afryce Południowej i obu Amerykach. Motyw odważnej kobiety, która przechytrza bandytów, od stuleci wędruje między kulturami, zmieniając jedynie miejsce akcji i bohaterów.
Źródło: "Verhalen van stad en streek. Sagen en legenden in Nederland" - W. de Blecourt, R. A. Koman, J. van der Kooi, T. Meder
Trwa ładowanie...