Prawo do kontaktów nie oznacza prawa do stalkingu

Obrazek posta

Nie każde napięcie rodzinne, nawet bardzo intensywne, wyłącza odpowiedzialność karną. "Konflikt osobisty" może stanowić tło sprawy, może tłumaczyć emocje stron, może nawet częściowo wyjaśniać motywację sprawcy, ale nie legalizuje zachowań polegających na uporczywym nękaniu, nachodzeniu, śledzeniu, wysyłaniu licznych wiadomości, naruszaniu spokoju domowego pokrzywdzonych, uszkadzaniu mienia czy stosowaniu przemocy fizycznej.

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się

Zobacz również

Konsultacje społeczne rządowego projektu pieczy współdzielonej
"Dzieci jako pośrednie ofiary przemocy domowej" (2006/C 325/15)
Wyrok ETPC - bat na na rzekomo “alienowanych” i sądy rodzinne ignorujące przemoc