Pociągiem, pieszo i canoe – zaczynamy Fińską przygodę!

Obrazek posta

Minęły już dwa tygodnie, odkąd wsiadłem do pociągu i ruszyłem w stronę Finlandii. W głowie kłębiły się dziesiątki myśli. Wątpliwości, czy to dobry kierunek. Smutek, że pierwotny plan nie wypalił. Nerwy, czy podróż przebiegnie zgodnie z planem i czy coś się nie wysypie. Wszak logistyka tej wyprawy nie należała do najłatwiejszych ani najtańszych. Kiedy jednak dotarłem na miejsce i odebrałem od spedytora swój ekwipunek, na głowie zrobiło się luźniej. Oczy wreszcie nakarmiłem krajobrazami północy i znów znalazłem się tam, gdzie kocham być. W lesie borealnym.

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się

Zobacz również

Tradycyjne krzesiwo
Spływ - na dziko czy zorganizowany?
Plik GPX dla Patronów od progu "Wyprawa od zaplecza"