Dzień pierwszy
Dzień 1 z Warszawy za mną! Pierwsze 80 km w nogach i pierwszy dziki biwak 🚲💨
Pierwszy etap wyprawy w stronę Maroka i Włoch oficjalnie zaliczony. Wyjechałem z Warszawy z ciężkimi sakwami, a ciało musiało na nowo przypomnieć sobie, jak to jest prowadzić załadowany rower.
Licznik zamknął się dzisiaj na 79,39 km. Pogoda dopisała, a trasa przez Mazowsze dała mi idealne warunki na rozgrzewkę przed mocniejszymi podjazdami, które czekają mnie w kolejnych dniach.
Dzisiejszy bilans:
- Dystans: ~80 km
- Czas w trasie: 7:28 h
- Średnia prędkość: 10,6 km/h
- Meta: Maków (dziki nocleg na łąkach)
Rozbiłem się na cichych łąkach w okolicach Makowa, tuż za Skierniewicami. Mój dom na dzisiejszą noc jest już postawiony, kolacja zjedzona, a wokół panuje absolutny spokój.
To dopiero początek tej długiej drogi, ale pierwsze kilometry dają ogromną satysfakcję. Dzięki, że ze mną jesteście i wspieracie ten projekt – to dzięki Waszej pomocy na Patronite mogę realizować kolejne marzenia i dzielić się z Wami tą relacją codziennie!
Nocuję na łąkach, ładuję baterie i jutro rano ruszam
Trwa ładowanie...