Myślę, że dla Ciebie też to było dziwne lato. Sama nie mam w swoim otoczeniu chyba nikogo, kto chociaż raz nie poczułby ścisku niepokoju w żołądku, kiedy temperatury po raz kolejny biły rekordy, powietrze zaklejało płuca, a wszystko zdawało się wzdychać o deszcz. Żegnam je więc z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony – z ulgą, że czuję się wreszcie jak ja, a nie jak wściekły ogrodowy gnom topniejący w słońcu. Z drugiej – z lękiem przed nadchodzącymi długimi wieczorami, ciemnością, deszczem. Z trzeciej strony, jako osoba wakacjująca we wrześniu, dopiero wróciłam z ostatniego letniego hurra! i nie do końca dowierzam, że liście są nagle żółte, a powietrze pachnie chłodem. Toteż emocje, moje matrońskie stworzonka, są bardzo mieszane.
Ukryte kościoły, polecajki książkowe i liścik z Amsterdamu | Smaczki | Au revoir, latko 2026
Tylko dla Patronów!
·
0
·
22.09.2026
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się