Jagodowa Recenzja #10 - "Kaczor Donald. Przygody mimo woli", różni twórcy
Darmowy!
·
0
·
19 godzin temu
źródło grafiki: Unsplash/Daniele Franchi
11 marca 2026 roku ukazał się komiks o tytule Kaczor Donald. Przygody mimo woli. Tom 2. Kaczor Donald bywa porywczy i nerwowy, najbardziej jednak ceni hamak lub kanapę i święty spokój. Mimo to przeżywa liczne pasjonujące i niebezpieczne przygody w różnych zakątkach Ziemi, a nawet poza nią. W wir akcji zwykle wciągają go czynniki zewnętrzne, czy to w postaci wujka Sknerusa, kuzyna Dziobasa albo innych osób, czy po prostu zrządzenia losu. Już w najstarszej zamieszczonej w tomie historii, Tajemnicy Marsa z 1937 roku, Donald leci w kosmos, w najnowszej zaś, Niebieskim deszczu z 2001 roku, walczy z zagrożeniem, które przybyło z innej galaktyki na Ziemię. Komiksy w zbiorze zostały stworzone przez różnych autorów w ciągu kilku dekad, ale łączą je wątek przygody i liczne zwroty akcji. Nie raz i nie dwa okazuje się, że Kaczor, chociaż sam nie widzi w sobie zadatków na bohatera, potrafi stanąć na wysokości zadania... często z pomocą swoich siostrzeńców.
Bardzo mnie zaciekawiły kadry niewyprodukowanego filmu o tytule Morgan's Ghost z około 1939 roku. Nie tylko z udziałem Donalda, ale również Myszki Miki i Goofiego. Jaka szkoda, że nie doszło do zrealizowania tego projektu, gdyż grafiki - a właściwie szkice i próbki - są naprawdę bardzo ładne i interesujące. Ciekawe, ile jeszcze takich kreskówek i filmów zostało niewyprodukowanych z powodu różnych zdarzeń...
Za bardzo nie mam co pisać, ponieważ - po pierwsze: przygody, mimo woli, opisane w tym albumie przypominały mi poprzednią lekturę zatytułowaną Kaczor pracujący. Po drugie: większość tych komiksowych historii czytałam wcześniej w innych albumach, a nie chciałabym niepotrzebnie powielać coś, co kiedyś już oceniałam (w sensie takim, że napisałam o tym recenzję). Mimo tego, miło jest było przeczytać komiksy Złoty hełm, czy Złoty człowiek. Ta druga propozycja jest rewelacyjna, na koniec aż krzyknęłam sama do siebie: "JEST! WRESZCIE MU SIĘ UDAŁO!". I coraz bardziej sobie uświadamiam, że Donald bardzo przypomina... mnie.
Dziękuję wydawnictwu Egmont Polska za wysłanie egzemplarzu do recenzji.
Trwa ładowanie...