Czas przemija dla każdego z nas tak samo, a jednak każdy z nas inaczej go odczuwa. Kiedy jesteśmy młodzi, wydaje się nieskończony — jak linia horyzontu, której nigdy nie dosięgniemy. Pędzimy wtedy, nie licząc godzin, bo wierzymy, że zawsze zdążymy. Że jeszcze będzie moment, by odpocząć, zatrzymać się, posłuchać siebie. Dopiero z czasem, często zbyt późno, zaczynamy rozumieć, że czas nie jest zasobem, który można odłożyć na później. Że wszystko, czego nie przeżyliśmy „na bieżąco”, wraca jedynie jako echo.
Moje K2 i droga powrotna na Gubałówkę
Tylko dla Patronów!
·
0
·
01.09.2026
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się