To żywe, wzruszające wspomnienia Lesliego Sherera, który zabiera nas na spacer po ulicy Kościuszki, do wnętrza Wielkiej Synagogi i na gwarne rynki, gdzie jidysz mieszał się z polszczyzną. Poznasz Iccka-Salutnika, który salutował każdej orkiestrze, i Motje „Kurzy Dziób”, którego lojalność potrafiła być... bolesna. To opowieść o marzeniach o własnym państwie, o smaku zakazanego schabowego i o ostatniej pieśni matki na grodzieńskim dworcu.
Moje wspomnienie o Suwałkach, 1919-1937
Tylko dla patronów!
·
0
·
12.05.2026
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się