0
wyświetleń
W życiu pewne są trzy rzeczy. Śmierć, podatki, i to, że posiadając w swojej infrastrukturze urządzenia Fortineta mamy zagwarantowane więcej emocji niż na mundialu. No i nie inaczej było tym razem, gdy gruchnęła wiadomość, że jest naprawdę grubo. Siedemset pięćdziesiąt tysięcy wykradzionych haseł, ponad czterysta tysięcy przejętych urządzeń, dziewięćdziesiąt tysięcy organizacji, baza danych na ponad sto milionów wpisów. Sęk w tym, że w sumie z Fortinetem jako firmą i jakimiś ewentualnymi błędami bezpieczeństwa w ich urządzeniach nie ma to zbyt wiele wspólnego. Co tak właściwie się stało i co już wiemy na ten temat?
Trwa ładowanie...