Po wielu kolejnych wizytach fachowców w końcu podjęliśmy decyzję, którą – z dzisiejszej perspektywy – powinniśmy byli podjąć wiele miesięcy temu. Ale człowiek uczy się na własnych błędach… a to niestety boli. 👉 KUPILIŚMY NOWY SILNIK. Nowy. Nowiutki. Prosto z kartonika. Kosztowało nas to bardzo, bardzo dużo pieniędzy i jeszcze więcej pracy, czasu i nerwów, żeby te pieniądze zarobić. Ale dzięki tej decyzji możemy wreszcie zrobić kolejny ogromny krok w stronę zakończenia remontu i… wypłynięcia. Na razie na rejsy próbne, ale sami doskonale wiecie, jak wiele to zmienia — dla głowy, dla planów i dla całej motywacji ❤️ Dziękujemy, że jesteście z nami, że wspieracie nas w tych trudnych decyzjach i że możemy dzielić z Wami nie tylko sukcesy, ale też momenty, które naprawdę dużo kosztują.
Trwa ładowanie...