Nie potrzebujesz połowy sklepu azjatyckiego, żeby zacząć przygotowywać potrawy kuchni japońskiej.
Nie potrzebujesz też kuchni pełnej egzotycznych składników, których później będziesz szukać przez trzy lata, żeby przypomnieć sobie, po co właściwie je kupiłeś.
Potrzebujesz kilku podstawowych produktów.
Resztę dokupujesz wtedy, kiedy naprawdę jest potrzebna.
Ja zaczynam od zera. Przygotowuję, testuję i sprawdzam, co faktycznie warto mieć w kuchni, a co jest tylko kolejną rzeczą, która ładnie wygląda na półce.
**MESHI.REBEL zaczyna się właśnie tutaj.