Coraz bardziej zagrożona praca lekarzy w obwodach charkowskim i sumskim.

Obrazek posta

O tym, jak wygląda dziś ich codzienna praca, opowiada dr Oksana Krytska (na zdjęciu), kardiolożka mobilnej kliniki w obwodzie charkowskim:

„W ostatnim czasie sytuacja bezpieczeństwa w obwodzie charkowskim znacznie się pogorszyła. Ataki na infrastrukturę cywilną stały się częstsze, co bezpośrednio wpływa na naszą pracę i życie mieszkańców. Ze względu na zagrożenie czasami musimy zmieniać plany, ograniczać pracę albo odwoływać wyjazdy. To trudne decyzje, ponieważ za każdym takim wyjazdem stoją ludzie, którzy czekają na pomoc medyczną.

W niektórych miejscach przyjmujemy mniej pacjentów. Nie oznacza to jednak, że zapotrzebowanie na pomoc medyczną się zmniejszyło. Często ludziom jest po prostu trudniej lub bardziej niebezpiecznie do nas dotrzeć. Dotyczy to szczególnie osób starszych i pacjentów z chorobami przewlekłymi.

Problemem jest również dostęp do leków. W niektórych miejscowościach trudno nie tylko znaleźć potrzebny preparat, lecz także fizycznie dotrzeć do apteki.

Dla mnie osobiście wojna oznacza ciągłe życie w niepewności i napięciu. My także się boimy, odczuwamy zmęczenie i niepokój. Kiedy jednak przychodzi pacjent, po prostu wykonujemy swoją pracę. Zostaję tutaj i nadal pracuję, ponieważ widzę, jak bardzo ludzie potrzebują tej pomocy. Nie możemy zatrzymać wojny, ale możemy być przy nich i pomagać im przetrwać ten czas”.

Więcej o naszych klinikach na:

pmm.org.pl/co-robimy/ukraina

Fot. Wojciech Grzędziński

#ukraina #klinikimobilne #pomocmedyczna

Zobacz również

Zima w Ukrainie – trudna dla pacjentów i lekarzy
Podsumowanie roku pracy klinik mobilnych w Ukrainie
Zima pogłębia kryzys humanitarny w Ukrainie

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...