Newsletter: Jesteś jak wazon
Odwykliśmy od myślenia, w kategoriach braku, chociaż cała najpiękniejsza literatura, którą kiedyś jeszcze się czytało, zamiast poradników, mówiła właśnie o utracie i braku. O tym jak te dwie kwestie wpływają na ludzki los, czyniąc go ciekawym, czasem tragicznym.
Jesteśmy zupełnie nowi, z jakiegoś powodu w rozumieniu świata jako przestrzeni, dziurawej i niepełnej. Nie dlatego że coś nie działa, ale właśnie dlatego, że działa. Jeśli wymagamy aby nie było luk, w systemie, związkach, w nas omijamy kluczową kwestię, luka istnieje bo my istniejemy. To dookoła pustki organizujemy siebie. Doświadczenie pustki nie jest patologia naszej natury, jest jej rdzeniem. To właśnie ona i nasza osobista gra z pustką sprawia, że wytwarzamy cokolwiek. Jesteśmy niepełni więcej kochamy, działamy i żyjemy.
Lacan tłumaczyłby to tak, że most pomiędzy dwojgiem ludzi może powstać tylko dlatego, że istnieje przepaść. Bez niej, bez przepaści nie zbudowalibyśmy mostu. Tą przepaścią jest pustka. Zupancic pisze, że to nie jest tak, że budujemy coś i ponosimy porażkę, porażka jest elementem tego że coś zostało wybudowane. Tak jakby nicość zawsze kroczyła razem z nami, jakby nasze działanie zawsze wprowadzało jakiś nieład, albo pęknięcie, obok tego że wprowadza również rozwój, dobro i spełnienie.
Zizek pisał, że rzeczywistość nie jest pełnią, istnieją w niej szczeliny, i te szczeliny to właśnie my. Nieuformowana pustka na dnie wszystkiego to Realne. To rzeczywistość, bezkształtna, nie dająca się zamknąć w słowach, doświadczenie które nas rozczłonkowuje, którego nie da się symbolicznie ująć, zrozumieć i w pełni opisać. To tam czujemy, że toniemy, a świat nie jest taki jak się przed chwilą wydawało, kiedy wszystko było mniej więcej ok.
Na dnie każdego doświadczenia i działania jest Realne, dziwne, brutalne, chaotyczne, coś, to co nazywamy często ,kiedy dzieje się jakaś losowa tragedia, ze wzruszeniem ramion- życiem, eh życie, no cóż życie. Elementy pustki będą w naszym życiu doprowadzać do dysharmonii.
Jednocześnie to właśnie ta pustka, sprawia ze wstajemy rano, chcemy coś zrobić ze sobą i z życiem, pustka napędza pragnienie bycia żywym. Cierpienie związane z pustką przekształca się w pragnienie.
Lacan tłumaczył pustkę używając przykładu wazonu, który powstał aby otoczyć pustkę. To właśnie pustka, która motywuje pragnienie jest jest w środku wazonu, kupujemy wazon a nie pustkę, skupiamy się na wazonie a nie kształcie pustki.
Gdyby relacja była pełnią, gdyby była harmonią, nie było by na jej dnie żadnego życia, żadnego uczucia. Nie byłoby nic do poczucia, nic do budowania, byłaby to właściwie śmierć.
Wychodzi na to, że to nie pustka jest wokół nas, ale to my jesteśmy zrobieni dookoła niej.Oznacza to, że po rozebraniu warstw, traum, wersja naszego życia nie ma żadnej głębokiej prawdy ani tożsamości, jest pustka. Ta pustka na dnie nas oznacza, że jesteśmy wolni i nic nas ostatecznie nie definiuje u podstawy. Oznacza też, że nie ma żadnego gotowego scenariusza, który pasuje do naszego prawdziwego wnętrza. Biegniemy za pragnieniem, które przeskakuje z jednego przedmiotu na drugi, bo zawsze kiedy mamy to czego chcemy czujemy, że wnętrze jest puste. Gonimy dalej.
Pustka powstaje kiedy zaczynamy mówić, kiedy zaczynamy wypowiadać słowa : mama, mówimy mama, bo potrzebujemy zawołać mamę kiedy jej nie ma. Język jest zdaniem Lacana cięciem, które odcina nas od pełni doświadczenia, musimy używać symboli, aby się porozumieć. Kiedy zyskujemy symbole, tracimy pełnię.
A drugą rzeczą jest niedostatek związany z tym, że poczucie zaspokojenia istnieje jedynie w życiu płodowym, kiedy się rodzimy doświadczamy mamy jako kogoś kto nie da nam wszystkiego. Brak, pustka, pęknięcie, jest fundamentem naszego doświadczenia. Żyjemy nie pomimo ale dzięki niemu.
Trwa ładowanie...