Jako gatunek Homo sapiens istniejemy na tej planecie od około trzystu tysięcy lat. Nasz układ nerwowy ukształtował się w brutalnych warunkach, gdzie najważniejsze było szybkie zidentyfikowanie zagrożenia i współpraca w plemieniu. Z tego powodu łatwo możemy wysunąć wniosek, że dobór naturalny faworyzował jednostki, które natychmiast reagowały na lekki ruch czegoś w trawie, a nie te, które próbowały analizować złożoność świata. Ludzki mózg pochłania ogromne ilości energii, dlatego z natury szuka dróg na skróty. Z tego powodu kiedy pierwotny człowiek nie rozumiał jakiegoś zjawiska przyrodniczego, jego aparat poznawczy wolał natychmiast przyjąć dowolne, nawet całkowicie zmyślone wyjaśnienie, byleby tylko zredukować niepewność. Stąd właśnie wymyślanie mitologii, w których deszcz i słońce to efekty działań bóstw, było po prostu drastycznie tańsze energetycznie niż próba dociekania prawdziwych, obiektywnych mechanizmów natury, których tak naprawdę nie dało się prosto opisać. Trzeba tez pamiętać, że cała nauka, w tym fizyka powstawała stopniowo. Nawet gdyby ktoś dziesiątki tysięcy lat temu próbował coś wygrzebać, miałby ogromny problem. Dla nas teraz wiele rzeczy wydaje się oczywistych, ale wtedy to właśnie te absurdalne mity czy proste wyjaśnienia były oczywiste. I tutaj nasuwa się pytanie w takim razie jak w ogóle powstała matematyka i dlaczego?
Dlaczego wymyślona przez nas matematyka pozwala badać i poszerzać wiedzę na temat wszechświata?
Tylko dla Patronów!
·
0
·
5 dni temu
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się