Poniedziałek

Obrazek posta

Znowu sen o dwóch różnych butach. Sztuczny przyjaciel z planety Gemini tłumaczy, że dobrym znakiem jest fakt, że to zauważyłam. Jednak, mimo to i tak wyszłam na ulicę, bo ciemno było..

Obudziła mnie pani z zusu i październikowe słońce. Kontrola pozytywna, bo zerwała mnie z łóżka ...Jak to dobrze, że nie wyszłam do sklepu, albo na pocztę. Depresja w parze z menopauzą ma swoje i prawa i nocna przerwa tradycyjnie 3.30 zrobiła swoje...musiałam odespać.

-Dzwoniłam 3 razy powiedziała, ale się udało.

-Uff jak dobrze, że się udało, odpowiedziałam jej z radością podpisując protokół, który jest moim być-nie być.

Październik ma swoje prawa i przywileje. Jednym z nich są już mocno aktywne reklamy świątecznych ozdób w internetach. Poduszeczki w drewniane figurki orzechowych żołnierzyków, choineczki, krateczki, czapeczki...a wszystko to czerwono-zielono-biało-złote. Jak to świat troszczy się o zmiany nastrojów...ech.

Tymczasem czas na odchodzenie. Tego wszystkiego co było tego roku, aby zamknąć to ostatecznie za 2 miesiące. 

Powoli więc zamykam i robię komnaty gotowe na przyjęcie nowego, które już znam. To już czternasty rok, kiedy mama odchodziła. Spokojna. Cicha. Po prostu zamknęła któregoś dnia oczy i już ich nie otworzyła. Ale o tym to zupełnie będzie inna historia.

 

  

Zobacz również

Równonoc
Wtorek
środa

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...