W tym odcinku znowu dwa zupełnie różne światy 😄 Na Camotes wodujemy naszą łódź po malowaniu, a tymczasem ja w Szwajcarii pokazuję, co udało nam się zrobić z Kryniem przez trzy dni pracy przy wentylacji. Wjeżdżamy też na dach szwajcarskiej fabryki, gdzie wymieniamy ogromną rurę, a po pracy spotykam się z Andim, którego poznałem… na Camotes! 🌴🇨🇭 Trochę Filipin, trochę Szwajcarii, trochę pracy i trochę bez spiny — czyli standard 😎 Dzięki za oglądanie i do zobaczenia w kolejnym odcinku!
Z CAMOTES DO SZWAJCARII… ŁÓDŹ NA WODĘ, A JA NA DACHU FABRYKI | BEZ SPINY FILIPINY
Tylko dla Patronów!
·
0
·
5 dni temu
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się