Dziś znowu dwa światy w jednym vlogu. Na Filipinach dzieciaki korzystają z życia na Camotes i skaczą z klifu prosto do wody, a ja w tym czasie pracuję w Szwajcarii. Po robocie jednak też trzeba trochę pożyć — więc ruszam nad Jezioro Bielskie i wskakuję na paddle board. Trochę pracy, trochę rodzinnego życia, trochę Filipin i trochę Szwajcarii. Czyli dokładnie taki miks, jaki ostatnio u nas króluje. 😄 Zobaczcie, jak wygląda nasze życie między Camotes a Szwajcarią — dzieci mają swoje przygody na Filipinach, a tata po pracy szuka chwili odpoczynku nad jednym z najpiękniejszych jezior w tej części Szwajcarii. Jeśli lubicie nasze vlogi z Filipin, Camotes, codzienne życie, podróże i pracę za granicą, zostawcie łapkę i napiszcie w komentarzu: klify na Filipinach czy paddle board na jeziorze Biel?
DZIECI TRENUJĄ I SKACZĄ Z KLIFU NA FILIPINACH, A JA PŁYWAM PO JEZIORZE W SZWAJCARII | BEZ SPINY
Tylko dla Patronów!
·
0
·
14.10.2026
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się