DZIECI TRENUJĄ I SKACZĄ Z KLIFU NA FILIPINACH, A JA PŁYWAM PO JEZIORZE W SZWAJCARII | BEZ SPINY

Obrazek posta

Dziś znowu dwa światy w jednym vlogu. Na Filipinach dzieciaki korzystają z życia na Camotes i skaczą z klifu prosto do wody, a ja w tym czasie pracuję w Szwajcarii. Po robocie jednak też trzeba trochę pożyć — więc ruszam nad Jezioro Bielskie i wskakuję na paddle board. Trochę pracy, trochę rodzinnego życia, trochę Filipin i trochę Szwajcarii. Czyli dokładnie taki miks, jaki ostatnio u nas króluje. 😄 Zobaczcie, jak wygląda nasze życie między Camotes a Szwajcarią — dzieci mają swoje przygody na Filipinach, a tata po pracy szuka chwili odpoczynku nad jednym z najpiękniejszych jezior w tej części Szwajcarii. Jeśli lubicie nasze vlogi z Filipin, Camotes, codzienne życie, podróże i pracę za granicą, zostawcie łapkę i napiszcie w komentarzu: klify na Filipinach czy paddle board na jeziorze Biel?

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się
#podróże #rodzina #rozrywka #bezspiny #filipiny

Zobacz również

PRACA W SZWAJCARII vs DOMOWE NAUCZANIE NA FILIPINACH | BEZ SPINY WYSPY CAMOTES FILIPINY
JAK PRZYTYŁEM 6 KG W POLSCE?! A na Filipinach ruszył nasz banana boat! | BEZ SPINY WYSP...
MIAŁO BYĆ 20 GODZIN… BYŁO 44 Czyli mój KOSZMARNY POWRÓT NA FILIPINY | BEZ SPINY WYSPY C...