Czy w pływaniu dziecięcym nie przesadzamy?

Obrazek posta

Profesjonalny strój startowy, żel energetyczny przed wyścigiem, kolejne produkty, które mają pomóc w osiągnięciu lepszego wyniku. Czy to wszystko jest naprawdę potrzebne młodemu pływakowi? Pamiętam czasy, kiedy przepisy PZP wyznaczały granicę, a najmłodsi zawodnicy nie mogli startować w profesjonalnych strojach technologicznych. Dziś zasady są inne, ale pytanie pozostaje aktualne: czy w trosce o sportowy rozwój dzieci nie zaczynamy czasem przesadzać? Nie chodzi o krytykowanie rodziców. Chodzi o rozsądek, koszty i odpowiedzialność dorosłych za młodych zawodników. Porozmawiajmy o tym, gdzie kończy się uzasadniona troska o wynik, a zaczyna niepotrzebna presja.

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się
pływanie sport dziecięcy stroje startowe suplementacja

Zobacz również

Nie każdy musi być olimpijczykiem. Dokąd odpływają polscy pływacy?
Rodzic na basenie. Kibic, partner czy drugi trener? Polska vs. USA
Marek Jabczyk: „Rodzice chcą decydować o szkoleniu dzieci, niejednokrotnie nie mając po...