Za kulisami „Bękartów wojny” 🎬
Quentin Tarantino usiadł do scenariusza w 1998 roku, zaraz po „Jackie Brown”. Miała to być jego „Parszywa dwunastka”, jego „Działa Navarony”. Problem polegał na tym, że nie cierpiał na blokadę pisarską, tylko na jej przeciwieństwo: nie potrafił przestać pisać.
- W 2002 roku miał trzy niemal gotowe wersje scenariusza, ale żadnego zakończenia.
- Odłożył tekst do szuflady i nakręcił „Kill Billa”, który zresztą z „Bękartów” wyrósł. Panna Młoda to dawna Shosanna, którą Tarantino nazywał pierwotnie „żydowską Joanną d’Arc”.
- Historia rozrosła się tak bardzo, że miał z niej powstać miniserial. Odwiódł go od tego Luc Besson jednym zdaniem: „Quentin, jesteś jednym z niewielu reżyserów, dla których naprawdę chce mi się iść do kina”.
- Tarantino zaczął ciąć. Za miarę przyjął „Pulp Fiction”: nowy scenariusz nie mógł być dłuższy.
To nie jest remake!
Tytuł pochodzi od włoskiego filmu klasy B z 1978 roku, „The Inglorious Bastards” Enza G. Castellariego. Tarantino uwielbiał ten film i kupił prawa do tytułu, ale fabuła jest zupełnie inna. A literówka w tytule? To ukłon w stronę Jeana-Michela Basquiata, który celowo przekręcał słowa na swoich obrazach, a według samego Tarantino po prostu „pisownia Quentina Tarantino”.
Tydzień, który uratował film
Tu zaczyna się moja ulubiona część tej historii. Hans Landa mówi po niemiecku, francusku, angielsku i włosku i w każdym z tych języków jest kimś nieco innym. Tarantino przesłuchał czołówkę niemieckich gwiazd (nawet Michaela Fassbendera, który ostatecznie zagrał Hicoxa) i nikt się nie sprawdził. Postawił więc ultimatum: jeśli w ciągu tygodnia nie znajdzie Landy, porzuci projekt.
I wtedy do pokoju w Berlinie wszedł Christoph Waltz: 52-letni aktor z austriackiej telewizji, poza krajami niemieckojęzycznymi praktycznie anonimowy. Nie było kamer ani presji. Bawili się z Tarantino jak dzieci, czytając cały scenariusz. Wychodząc, Waltz powiedział agentce: „Nawet jeśli na tym się skończy, to było warto”. Tarantino wiedział już po dwóch scenach, że film powstanie.
Kilkanaście miesięcy później Waltz odbierał nagrodę w Cannes, a potem Oscara. W Cannes powiedział do reżysera: „Quentin, oddałeś mi moje powołanie”.
Ciekawostki z planu i obsady
- 🔥 Ogień w finale był prawdziwy. Żadnego green screenu. Zakładano około 400 stopni Celsjusza, a ogień osiągnął około 1200. Stalowe liny zmiękły, swastyka runęła, a według strażaków jeszcze 10–15 sekund i konstrukcja by się zawaliła.
- 🎞️ Film kręcono w Studio Babelsberg, gdzie Fritz Lang robił „Metropolis”, a za Goebbelsa powstawały nazistowskie filmy propagandowe. O ironio!
- ✋ W scenie, w której Landa dusi Bridget von Hammersmark, na szyi Diane Kruger zaciskają się podobno ręce samego Tarantino, a nie Waltza.
- 📜 Kruger musiała o rolę walczyć. Dostała 15 stron dialogów po niemiecku i angielsku do opanowania w dwa dni, a na castingu oświadczyła, że scenariusz nie jest jej potrzebny.
- 🎙️ W filmie słychać dwie gwiazdy, których nie widać: narratorem jest Samuel L. Jackson, a głos dowódcy amerykańskiego wywiadu należy do Harveya Keitela.
- 🚫 Donny’ego Donowitza miał zagrać Adam Sandler, a Hicoxa Simon Pegg.
Dwie sceny, które omawia się w szkołach filmowych
- Farma LaPadite’ów: dwóch mężczyzn przy stole przez blisko dwadzieścia minut i ani jednego strzału aż do końca. Szklanka mleka, fajka à la Sherlock Holmes i rodzina ukryta pod podłogą, która nie rozumie, że Landa przeszedł na angielski, by ukryć przed nią wyrok.
- Tawerna: Hicox pokazuje „trzy” palcem wskazującym, środkowym i serdecznym. Niemiec zacząłby od kciuka. Jeden drobny gest i wszystko przepada.
Kobieta, o której zapomniało kino
To była dla mnie najbardziej poruszająca część pracy nad tym odcinkiem. W dodatkach do wydania płytowego cała ekipa – Brad Pitt, Christoph Waltz, Diane Kruger, Eli Roth – po każdym zepsutym ujęciu mówi do kamery „Hi, Sally!”.
Sally Menke zmontowała wszystkie filmy Tarantino, od „Wściekłych psów” po „Bękarty wojny”. To ona nadała rytm „Pulp Fiction”. Reżyser pozdrawiał ją z planu, bo siedziała sama w montażowni i dzień po dniu oglądała surowy materiał. Za „Bękarty” była nominowana do Oscara.
We wrześniu 2010 roku, kilka miesięcy po gali oscarowej, wybrała się na wędrówkę po Griffith Park w Los Angeles. Tego dnia padł rekord temperatury, około 45 stopni. Nie wróciła. Przy jej ciele czuwał jej czarny labrador. Miała 56 lat.
Gdy dwa lata później Tarantino montował „Django”, na komputerze wisiała kartka: „WWSD – What Would Sally Do?”, czyli „Co zrobiłaby Sally?”.
Muzyka
Tarantino marzył o Enniu Morricone, ale kompozytor był zajęty innym filmem. Reżyser sięgnął więc po gotowe utwory, w tym osiem kompozycji Morricone. W finale, gdy Shosanna maluje się jak do bitwy, rozbrzmiewa „Cat People (Putting Out Fire)” Davida Bowiego: piosenka o gaszeniu ognia benzyną w filmie, w którym za chwilę spłonie kino.
Liczby, które robią wrażenie
- 38 mln dolarów w pierwszy weekend w USA, najlepszy start w karierze Tarantino
- 1. miejsce w box office w 22 krajach
- 8 nominacji do Oscara
- Waltz był pierwszym aktorem nagrodzonym Oscarem za rolę w filmie Tarantino
- W 2025 roku „New York Times” umieścił film na 14. miejscu listy stu najlepszych filmów XXI wieku. Żaden inny film Tarantino nie znalazł się wyżej.
Pytanie, które zostaje
Na koniec to, co w tym filmie fascynuje mnie najbardziej. Tarantino pokazuje nazistów, którzy w kinie z zachwytem oglądają, jak ich bohater zabija wrogów. Chwilę później my, widzowie, z równym zachwytem patrzymy, jak Bękarty zabijają ich. Gdzie przebiega granica? Kto tu właściwie jest widownią? Tarantino tej dwuznaczności nie przeoczył. On ją wyreżyserował.
Trwa ładowanie...