I po "urlopie"

Obrazek posta

Wróciłam do Ukrainy. Pierwszy raz było mi smutno, bo czas w Polsce z Mężem był jak piękny sen, ale czas wrócić do rzeczywistości. Gdy to piszę, jesteśmy w trasie do Kijowa, a jutro musimy być już na naszej podkupiańskiej wsi.

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się

Zobacz również

Nie graj cynika na siłę, a nie, czekaj, graj
Spotkanie on line dziś!!!
Dźwięki wojny