Modlitwa parlamentarzystów. Global Peacemakers
Witaj.
Przed tygodniem nie pisałem. Za wiele spraw - o czym za chwilę. Dziś za to piszę z bardzo ważnym tematem. Politycy z zasady się różnią i prowadzą partyjne spory. Podziały są tak silne, że w mediach i w debatach parlamentarnych łatwo o odhumanizowanie drugiej strony.
W latach 50. w USA politycy, którzy nie mogli się dogadać - postanowili się wspólnie modlić. Tak powstała tradycja "Prayer Breakfast" - modlitwy polityków należących do różnych frakcji. Spotykają się tak amerykańscy republikanie i demokraci. Spotykają się w ten sposób politycy z ponad 100 krajów świata, w tym posłowie Parlamentu Europejskiego. Od roku tradycja ta zagościła w Polsce, gdzie podziały są szczególnie silne. "Parlamentarne spotkanie modlitewne" odbyło się w dniach 8 i 9 października pod patronatem Prezydenta RP. Miałem szczęście obserwować to wydarzenie z bliska, rozmawiałem z posłami, z uczestnikami życia publicznego, z przedstawicielami kościołów ekumenicznych, z gośćmi z zagranicy. To o tyle wyjątkowe, że z założenia nie zaproszono tam mediów aby zachować prywatny charakter i szczerość spotkania. Jest to więc zapis unikalny. To jednak przede wszystkim świadectwo nadziei... bo ona jest... w Chrystusie, który łączy i przekracza nasze wąskie horyzonty.
Proszę posłuchaj...
https://open.spotify.com/episode/0ZiKNqkpG85W6VPCURGoLH
Pierwsze modlitewne spotkanie parlamentarne miało miejsce przed rokiem. Również byłem tam z mikrofonem. Poniżej skromny zapis.
https://open.spotify.com/episode/5YD7cOCjB2eGKlQV4OYb35
Przygotowanie do tego wydarzenia zajęły wiele czasu, nie pozwoliło mi to na realizację zeszłotygodniowej audycji. Za tydzień planuję rozmowę ze świadkiem życia księdza Jerzego Popiełuszki ponieważ 19 października w poniedziałek wypada rocznica jego śmierci.
Ogromnie dziękuję za pomoc w realizacji "Wywiadu z człowiekiem". Od początku września zrealizowałem pięć reportaży. To bardzo pracochłonna forma. Jeszcze co najmniej jeden mam w zanadrzu.
Paweł Kęska
Trwa ładowanie...