Filmy które obiecałam :)

Obrazek posta

Kochani Patroni,
w tym miesiącu wyszły trzy arie Bacha i jedna Vivaldiego. Oprócz mnie, zagrali moi przyjaciele - flecista Wolfgang Kraemer i dwie wspaniałe wokalistki - Magda Pikuła i Agnieszka Zińczuk

 

 

 

Muzyczne wyzwania, czyli jak przebrazić partie skrzypiec, altówek i wiolonczel na lutnię. Jestem osobą zadaniową, zatem zabrałam się do pracy. Na początku sprawa dość "łatwa", czyli upchnąć wszystkie nuty pozostałych instrumentów do mojego jednego. Jednak rezultat jaki powstaje nie ma przestrzeni. Jest jak dosłowne tłumaczenie starego translatora Google :) Kolejnym etapem jest częściowe uproszczenie rzeczy prawie niemożliwych do zagrania, oraz uzupełnienie miejsc, które tworzą nienaturalną pustkę w mojej partii. Jesteśmy już blisko. Minęło już kilka koncertów z tym programem i potem pora na zamianę wersji Beta 2.7.1 na oficjalny produkt. Zapisujemy w nutach wszystkie dotychczasowe poprawki i myślimy co dalej. Czasem po prostu trzeba wpisać sobie harmonię (akordy) i pomyśleć jak byśmy to zagrali, gdybyśmy to my byli Bachem - lutnistą o temperamencie Marii Wilgos. Voilà!

 

 

 


Są utwory, w których można schować się za techniką, tempem albo gęstą fakturą. Tutaj nie ma gdzie się schować. Wszystko jest odsłonięte: głos, oddech, każda nuta. To jeden z tych utworów, przy których przypominam sobie, że mniej naprawdę potrafi znaczyć więcej. „Aus Liebe” zawsze przypomina mi, że emocje wcale nie potrzebują wielkich gestów. Czasem największym wyzwaniem jest powstrzymać się od dodawania czegokolwiek od siebie i pozwolić jednocześnie tak wiele odsłonić.

 

 

 

 

Zawsze gdy patrzę na takie video zadziwia mnie jak potrafią zatrzymać czas. Kontrast pomiędzy tym ile energii, pośpiechu i czasu wymaga ten efekt jest jak przeciwna strona bieguna. Na codzień jestem zabiegana i łączę wychowanie dzieci, pracę jako freelancer oraz produkcje takie jak ta. Jednak niesamowicie cieszę się, że mogę Wam pokazać to, jak czujemy tę muzykę i zatrzymać czas na te 9 minut :)

 

  

 

W operze uczucia rzadko bywają umiarkowane. Miłość jest absolutna, tęsknota nie pozwala oddychać, a rozstanie potrafi zatrzymać świat. W życiu codziennym próbujemy raczej zachować twarz, rozsądek i jako takie proporcje. A jednak coś jest w tym operowym przerysowaniu, co bardzo lubię. Muzyka pozwala nam przez kilka minut potraktować emocje z całą powagą, na jaką mamy ochotę — nawet jeśli na co dzień staramy się być rozsądni. Przeżywać coś dłużej niż do pierwszego odruchu "opamiętania się". Czasem dłużej i łagodniej, czasem dłużej i intensywniej.

 

 

 

Dziękuję, Patroni!

 

P.S. Tutaj więcej moich postów: https://mariawilgos.com/travel-blog-1/

 

Zobacz również

Co się działo u mnie we wrześniu i październiku?
Film z koncertu (niepubliczny)
Zapowiedź filmu z koncertu

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...