Pięć pytań do: Reach a Blogger

autor: Patronite
9 miesięcy temu

- ODWIEDŹ REACH A BLOGGER -

 

 

1. Załóżmy, że jestem Autorem, mam już konto na Patronite, ale szukam dodatkowych dróg do zarabiania na swojej twórczości i pasji. W jaki sposób ReachaBlogger mógłby mi pomóc?

ReachaBlogger jest platformą, na której Twórcy znajdują współpracę z reklamodawcami. Rejestrując się na naszej stronie, Twórcy mogą podejmować zlecenia na dwa sposoby. Pierwszy – bierny, wystarczy czekać, aż reklamodawca sam Was znajdzie i złoży ofertę. Drugą metodą jest zgłaszanie się do wystawionych aktualnie ofert. Ich tematyka jest naprawdę bardzo różnorodna, dlatego każdy znajdzie coś dla siebie. W skrócie: dzięki współpracom z markami Twórcy mają szanse na dodatkowe źródło finansowanie swojej działalności.  A czy jest coś lepszego niż zarabianie na pasji?


2. No dobrze, załóżmy że tworzę konto – co zrobić, żeby reklamodawcy mnie zauważyli?

Przede wszystkim zadbać o rzetelność opisu i podanych danych. Przejrzysty opis bloga/kanału youtube/Instagrama/fanepage’a to już połowa sukcesu. Do tego dochodzi podanie prawdziwej liczby Unikalnych Użytkowników miesięcznie, liczby postów/filmów/wpisów miesięcznie. Z naszego doświadczenia wiemy, że dodatkowo umieszczony zrzut ekranu z systemu analitycznego mierzącego ruch jest dużym atutem potwierdzającym rzetelność twórcy. No i oczywiście należy zadbać o jakiś ładny Avatar :)

 

3. Na Waszej platformie Autor może też określić swoje stawki. Czy to oznacza, że firma może – jak na Allegro – kliknąć „kup teraz”, a Twórca musi wtedy wykonać dane zlecenie?

Oczywiście, że nie musi. Po złożeniu przez klienta oferty, czyli kliknięciu „kup teraz” Twórca może nie akceptować zlecenia. Nie musi  również podawać żadnego powodu odmowy. Bo przecież najważniejsze jest to, żeby twórca czuł się komfortowo i szczerze z tworzonym materiałem. Tylko wtedy współpraca będzie przyjemna dla obu stron.


4. Pora na finanse. Zarobiłem pierwsze pieniądze, realizując dla firmy całkiem ciekawą kampanię, pytanie – co dalej?

Na naszej platformie należy złożyć zlecenie wypłaty, a wtedy my wysyłamy mailem umowę z rachunkiem, którą wystawiamy w ciągu jednego dnia. Twórca ją podpisuje i nam odsyła, a my robimy przelew w ciągu od jednego do dwóch dni. Filozofii nie ma i prościej już się nie da.


5. Na koniec – jakie rady dałbyś naszym Autorom, którzy nie mają jeszcze zbyt dużego doświadczenia we współpracy komercyjnej? Jak działać, by firmy nie tylko były zadowolone, ale i wracały z kolejnymi zleceniami?

Odpowiedź na to pytanie mogłaby być naprawdę obszernym artykułem. Ale wymienię kilka elementów, na które należy zwrócić uwagę przy współpracach komercyjnych.

  • Należy zacząć od tego, jakiego rodzaju współpracę możemy zaoferować. Czy chcielibyśmy lokować produkty, tworzyć ich recenzje, a może tworzyć ciekawy i zabawny content marketing. Sęk w tym, jakiego rodzaju współprace pasowałyby do naszej działalności. Dobry przykłady takiej współpracy widać u „Uwaga Naukowy Bełkot”, który lokuje w swoich filmach komputer pewnej firmy. Dla odbiorcy nie jest to inwazyjne, firma dostaje stałą reklamę na filmach, a Dawid dostaje porządny sprzęt do pracy. I chyba to jest podstawa, wchodzić w takie współprace, które będą atrakcyjne nie tylko dla twórcy i reklamodawcy, ale również nieinwazyjne dla odbiorcy.

  • Nie bać się samemu proponować współprac. Mam znajomego, który jest vlogerem podróżniczym. Potrzebny był mu nowy sprzęt do nagrywania. Co więc zrobił? Sam napisał do pewnej firmy, żeby mu taki sprzęt ofiarowała w zamian za stałą reklamę na filmach. Firma się zgodziła, Dawid sprzęt otrzymał i wszyscy byli zadowoleni.

  • Nie należy się bać poszukiwania współprac, co najwyżej ktoś może odmówić, nic więcej.

  • Dopytywać tak długo, żeby nie mieć wątpliwości. To jest chyba sukces udanej współpracy między reklamodawcą a twórcą. Jasno określić przebieg współpracy oraz jej wszelkie szczegóły. Przy tym oczywiście dochodzą negocjacje, bo przecież nie na wszystkie warunki, jakie proponuje klient chcemy przystać. (Tu również dochodzi kwestia wyceny swojej pracy, ale to materiał na inny artykuł :)


W tej poradzie zawiera się częściowo odpowiedź na drugie pytanie. Kiedy w pełni zrozumiemy potrzeby klienta i określimy warunki współpracy, a potem według ustaleń wykonamy zlecenie to jest to najlepsza droga, żeby taki usatysfakcjonowany klient wrócił.

Ciężko to opisać mniej ogólnikowo, bo każda współpraca jest zupełnie inna, ale mam nadzieję, że te porady komuś pomogą :)



Adam Sułkowski
Junior project manager
REACHaBLOGGER

 

(pytał: Mateusz Górski)
 

Darmowy!
Trwa ładowanie...

Wyszukiwarka

Wybierz