Wabie

Obrazek posta

Nadal nie wiadomo, co dokładnie spadło w lubelskich Osinach. Z całą pewnością był to rosyjski dron wojskowy, który najprawdopodobniej – tak twierdzi prokuratura – przyleciał z Białorusi. Lecz nie ma jasności, czy była to bojowa wersja czy tak zwany wabik. Czym w ogóle są te ostatnie, do czego służą?

rosjanie regularnie wysyłają nad Ukrainę po czterysta-sześćset dronów. Takie liczby robią wrażenie, ale podkreślić należy, że tylko część bezzałogowców wyposażona była w głowice bojowe. Reszta to właśnie wabiki, które mają przypominać Szahedy i skupiać na sobie uwagę – siły i środki – ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Biorąc pod uwagę dostępne dane na temat rosyjskich nalotów z ostatnich miesięcy, w pojedynczym ataku nawet połowa znajdujących się w powietrzu aparatów to wabiki.

-----

Najpopularniejszą konstrukcją wykorzystywaną w tym celu przez rosjan jest dron Gerbera. To prosty płatowiec wykonany ze styropianu i czteromilimetrowej  sklejki. Gerbera ma rozpiętość skrzydeł około 2,5 metra i nieco ponad dwumetrowy kadłub. Jest napędzana śmigłem i wyposażona w kompaktowy silnik spalinowy. Zarówno jednostka napędowa, jak i wykorzystana w dronie elektronika, są dostępne komercyjnie. Zwykle są to komponenty zagraniczne (i wiele z nich nie obejmują nałożone na Rosję sankcje), niektóre – jak silniki – produkuje się… w Stanach Zjednoczonych.

Gerbery montowane są w zakładach w specjalnej strefie ekonomicznej Alabuga, gdzie powstają też rosyjskie Geran-2, czyli wytwarzane na licencji irańskie Szahedy. Pojedynczy dron-wabik kosztuje dziesięć razy mniej niż jego bojowy odpowiednik i głównie do tego – relacji koszt-zysk – sprowadza się jego efektywność. Na radarach nie widać, z czym dokładnie mamy do czynienia, tymczasem amunicja przeciwlotnicza jest droga, a jej podaż ograniczona. Dodajmy do tego eksploatację systemów obserwacyjnych oraz podrywanie w trybie alarmowym grup bojowych przeznaczonych do zwalczania dronów – żadna z tych aktywności nie jest bezkosztowa.

-----

W doniesieniach z Osin mowa jest o eksplozji, co może sugerować, że do Polski przyleciał bojowy Szahed. Detonacja głowicy (jeśli do niej doszło), nie musi jednak oznaczać takiego scenariusza, eksplodować bowiem mógł także dron-wabik. I nie chodzi wcale o samolikwidator, Gerbery bowiem takiego urządzenia nie mają. Mają za to – przynajmniej część z nich – niewielkie (około pięciokilogramowe) głowice. To rozwiązanie, które rosjanie stosują od niedawna, a które ma terrorystyczny charakter.

O co konkretnie chodzi? Instalowane w Gerberach ładunki nie powinny eksplodować przy uderzeniu w ziemię – co jednak może się zdarzyć zważywszy na niedoskonałość tej broni. Zasadniczo głowice są po to, by utrudnić pracę saperom, którzy takie wabiki, gdy te już spadną, muszą odnaleźć i uprzątnąć. De facto są to więc miny-pułapki, używane w perfidny sposób, gdyż takie drony mogą spaść gdziekolwiek; w Ukrainie najczęściej najpierw odnajdują je cywile…

-----

Na koniec warto dodać, że sama idea wabików nie jest niczym nowym – ani w historii wojskowości, ani podczas konfliktu w Ukrainie. Zarówno rosjanie, jak i Ukraińcy sięgają po ten rodzaj uzbrojenia od początku zmagań. Warto w tym kontekście wspomnieć ukraińskie zabiegi związane z zapewnieniem bezpieczeństwa samolotom F-16. Służy to tego m.in. kilkadziesiąt wytrzebionych „prawdziwych” płatowców, ściągniętych ze składowiska w USA. Rozwiezione po całej Ukrainie, imitują wartościowe cele, kanalizując część rosyjskich wysiłków skupionych na zwalczaniu zachodniej „super-techniki”.

Te same role pełnią atrapy zestawów przeciwlotniczych – S-300, S-400, wykorzystywane prze obie strony czy wyrzutni i radarów systemów Patriot lub IRIS używanych przez Ukraińców. Wabiki mogą mieć też postać pocisków manewrujących. Tańsze, mniejsze i nieuzbrojone imitatory towarzyszą każdej ukraińskiej salwie, w której wykorzystuje się brytyjsko-francuskie pocisk Storm-Shadow/SCALP. Własne wabiki wystrzeliwują też, zwykle w ostatnich fazach lotu, rosyjskie pociski i rakiety – by zwodzić posłane przeciw nim antyrakiety.

-----

Nz. wyprodukowany w USA silnik używany w Gerberach/fot. z archiwum bloga bezkamuflazu.pl

Szanowni, to dzięki Wam powstają także moje książki! W sklepie Patronite możecie nabyć je w wersji z autografem i pozdrowieniami. Pełna oferta pod tym linkiem.

drony-wabiki Gerbera Szahed Patriot S-400 F-16 pocisk manewrujący Osiny

Zobacz również

Prze(k)łamanie
Przedmurze
Blizna

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...