Rennik - hop, góra, zejdź i magiczne wskoczenie do samochodu
Znowu dopadła nas przerwa w postach na Patronite, zatem szybciutko nadrabiam i wrzucam Wam dwa jednego dnia, a kolejne wskakują do planów na dni kolejne <3
W połowie paźdzernika pisałam Wam o ćwiczeniach z Rennikiem, z którym walczymy nad odczarowaniem samochodu :) że podchodzę do tematu szerzej i raz że od początku budujemy sobie z nim motywację do współpracy, fajne skojarzenia itd, to też wplatamy rzeczy, które jest szansa później przetransferować na kwestie samochodu - takie jak małe przestrzenie, czy wskakiwanie, wchodzenie na różne obiekty.
ostatni post rennikowy
Ostatnio po tym jak zrobiliśmy sobie kolejny spacerek z ćwiczeniami "hop, zejdź " itd po osiedlu, udało nam się po raz pierwszy osiągnąć moment gdzie Rennik wskoczył do bagażnika :) Posotałam wtedy przy dorzucaniu nagród aby wzmocnić ten moment - absolutnie nie uważałam, żeby był to czas na zamykanie drzwi bagażnika itd - to mobłoby go wystraszyć i spowodować regres.
TO co w tych wszystkich ćwiczeniach okazało się elementem budującym u niego dobry nastrój i zwiększającymi motywacje to polowanie na smaczki. Przy naszym pierwszym spotkaniu kiedy chciałam go naprowadzić na wejście na podest poprzez dłoń z jedzeniem okazało się, że dla niego to coś na tyle awersyjnego, że mocno się spiął i wycofał z ćwiczeń. Ma on tendencje do bronienia jedzenia, więc zapewne to że zauważył w mojej dłoni kawałek jedzenia który się odsunął przed nim na parę cm wywołało w nim nieprzyjemne odczucia i "aktywowało" zasobowość - upraszając temat ;) bo niby człowiek daje, a jednak zabiera. Musieliśmy więc sobie naprowadzanie delikatnie rozpracować, aż w końcu doszliśmy do momentu, że biorę kawałek jedzenia w dłon i ta dłon z jedzeniem intensywnie przed rennikiem ucieka, aż w końcu wypuszczam kawałek jedzenia z dłoni i on sobie jeszcze za nim biegnie. Jeżeli zrobiłabym coś takiego na pierwszym naszym spotkaniu zapewne moja ręka wymagałaby szycia :P Dziś to jego ulubiona zabawa, dzięki której wchodzi w super pozytywny nastrój przy ćwiczeniach z autem - smaczki uciekają raz w prawo od auta, raz w lewo, a innym razem uciekają prosto do auta :P
Trochę możecie zobaczyć jak to wygląda na filmiku z lata:
Dodatkowo te momenty, kiedy on może się fajnie bawić wychodząc z samochodu, powodują że ma chwilę na reset, na ulgę i na powrót do róznowagi emocjonalnej, bo samochód to dla niego bardzo trudne miejsce, któe powoduje mimo wszystko sporo stresu ,napięcia i obniżenie nastroju.
W każdym razie podsyłam update z nagraniami hopania, schodzenia i wielkiego momentu - cztery łapy w samochodzie i to bez potrzeby wyskakiwania jakby auto parzyło :D
Trwa ładowanie...