Zenith [5/?]

Obrazek posta

Minął weekend i nastała połowa kolejnego tygodnia. Rutyna Zenith zaczynała powoli wsiąkać pod skórę Nikolaia, podobnie jak otaczająca go atmosfera. Calvin towarzyszył mu podczas śniadań i obiadokolacji, więc najwyraźniej nie miał go dość, co należało uznać za pocieszające. I zaskakujące. Calvin był tak oderwany od wszystkiego, co znał Nikolai, że czasami można było odnieść wrażenie, jakby wyrwał się z innego świata. Najwyraźniej żywot niemagicznych rzeczywiście różnił się od pozostałych mieszkańców Konsorcjum. Nikolai nigdy nie zaprzątał sobie głowy takimi rozważaniami. Potens jak zwykle był fizycznie wykańczający. Najpierw łażenie po lesie podczas Geomancji, a później Taktyka i Walka Arkaniczna. Co prawda znowu nie został wybrany do żadnego z pojedynków, ale męczyło go samo zachowanie Murkwooda. Gdy opuszczał Prakseum, zmierzając do wyjścia, przeszedł obok Areny Gier.

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się
zenith light flavor

Zobacz również

Zenith [2/?]
Majowa premiera
Zenith [6/?]