Bitwa pod Al-Chafdżi. Pierwsze lądowe starcie "Pustynnej Burzy"
Wieczorem 29 stycznia 1991 roku rozpoczęła się czterodniowa bitwa pod Al-Chafdżi, będąca pierwszym lądowym starciem „Pustynnej Burzy”. Położone przy granicy z Kuwejtem saudyjskie miasto zostało niespodziewanie zaatakowane i opanowane przez siły irackie.
PIERWSZY DZIEŃ BITWY
Portowe miasteczko Al-Chafdżi liczyło 15 tys. mieszkańców, którzy zostali ewakuowani przed rozpoczęciem operacji "Pustynna Burza". Rejon miejscowości został obsadzony przez niewielkie pododdziały amerykańskich Marines i Navy SEAL oraz saudyjskiej piechoty morskiej i oddziałów obrony wybrzeża. Al-Chafdżi nie przedstawiało sobą wielkiej wartości i zadaniem tych sił było dozorowanie granicy z okupowanym Kuwejtem. Irackie dowództwo uznało jednak, że zajęcie Al-Chafdżi będzie miało duże znaczenie natury propagandowej. Do zdobycia miasta wyznaczono oddziały elitarnej 5. Dywizji Zmechanizowanej. Ataki dywersyjne na jej prawym skrzydle wykonały natomiast elementy 1. Dywizji Zmechanizowanej i 3. Dywizji Pancernej.
Przemieszczające się w kilku kolumnach oddziały irackie liczące kilkaset pojazdów zostały szybko wykryte i zaatakowane przez lotnictwo Koalicji. Były to głównie samoloty A-10, A-6, F/A-18, AV-8B, gunshipy AC-130 i śmigłowce AH-1 SuperCobra. Raportowano zniszczenie z powietrza około 100 pojazdów. Lotnictwo samodzielnie odparło atak 1. Dywizji Zmechanizowanej wykonywany w sile batalionu czołgów T-62 i bewupów w rejonie posterunku OP-6.
Sytuacja pod Al-Chafdżi nocą z 29 na 30 stycznia
W rejonie Al-Zabr działały siły 1. Batalionu Rozpoznawczego Marines, które broniły posterunku OP-4 przed atakiem oddziału wydzielonego irackiej 3. Dywizji Pancernej w sile 50 czołgów i 30 bewupów. Marnes zniszczyli 22 irackie pojazdy. Jeden z amerykańskich pojazdów przeciwpancernych zniszczył rozpoznaną jako iracki czołg inną własną samobieżną wyrzutnię przeciwpancerną LAV-AT. Z kolei w pobliżu transportera LAV-25 przypadkowo spadła flara zrzucona przez A-10, która rozświetliła własne pozycje. W wyniku tego pojazd został trafiony przez wystrzelony z samolotu A-10 pocisk powietrze-ziemia AGM-65 Maverick, który zabił siedmiu Marines, ocalał jedynie kierowca. W sumie od własnego ognia zginęło 11 Marines i były to jedyne straty USMC tego dnia.
Wraki kołowych bojowych wwozów piechoty LVT (Light Armored Vehicle) z 1. Batalionu Rozpoznawczego Marines zniszczone przez tzw. „friendly fire" podczas o pierwszej fazy bitwy pod Al-Chafdżi. Na górze pojazd przeciwpancerny LAV-AT rozerwany pociskiem TOW wystrzelonym z innego takiego pojazdu (czterech zabitych). Na dole bojowy wóz piechoty LAV-25 trafiony przez wystrzelony z samolotu A-10 pocisk powietrze-ziemia AGM-65 Maverick (siedmiu zabitych, ocalał tylko kierowca).
Tymczasem na głównym kierunku irackiego uderzenia krótko po północy Al-Chafdżi zostało zajęte przez iracką 20. Brygadę Zmechanizowaną z 5. Dywizji Zmechanizowanej, której kolumna w sile 40 pojazdów poruszając się wzdłuż wybrzeża osiągnęła cel ataku, Jej straty w wyniku ataków AC-130 i śmigłowców AH-1 wyniosły 13 pojazdów.
Siły saudyjskie, liczące trzy rozlokowane na zachód od miasta bataliony, wycofały się. W mieście pozostały jednak dwa zespoły rozpoznawcze amerykańskich Marines.
Atak na miasto miał być wspierany przez irackich komandosów morskich, którzy wyruszyli z Kuwejtu w 15 małych łodziach patrolowych, ale zostały one zauważone przez brytyjskie samoloty Jaguar. Do ataku skierowano bazujące na trzech okrętach Royal Navy śmigłowce Lynx. Ich załogi ostrzelały łodzie 25 pociskami kierowanymi Sea Skua, co spowodowało zatopienie lub uszkodzenie dwóch z nich i rozproszenie reszty flotylli. Następnie zaatakowały amerykańskie samoloty A-6 Intruder uzbrojone w bomby kierowane. Jak oceniono zatopiono lub poważnie uszkodzono 10 z 15 irackich łodzi.
DRUGI DZIEŃ BITWY
Zajęcie przez wojska irackie miasteczka Al-Chafdżi było dla sił Koalicji dość upokarzającym wydarzeniem, strona iracka wykorzystała bowiem początkowy sukces na polu propagandowym, ogłaszając spychanie niewiernych z arabskiej ziemi. W dodatku Irakijczykom udało się wziąć do niewoli dwóch Marines stanowiących załogę ciężarówki zaopatrzeniowej.
Sytuacja ogólna irackich grup bojowych 20. oraz 5. Brygady Zmechanizowanej z 5. Dywizji Zmechanizowanej nie była jednak dobra, gdyż znalazły się w głębi terytorium przeciwnika, pod ogniem artyleryjskim i atakami z powietrza.
Sytuacja pod Al-Chafdżi nocą z 30 na 31 stycznia
30 stycznia przed południem siły saudyjskie przeszły do kontrataku – 5. batalion 2.Brygady Gwardii Narodowej i 8. Brygada Ministerstwa Obrony i Lotnictwa obeszły miasto od zachodu, próbując przerwać linie komunikacyjne nieprzyjaciela, co było o tyle utrudnione, że lotnictwo Koalicji prowadziło nad nimi intensywne działania i obawiano się ataków własnych samolotów. Południowe przedmieścia miasta zaatakował zaś saudyjski 7. Batalion Brygady Gwardii Narodowej z samochodami pancernymi V-150 wspierany przez dwie kompanie czołgów katarskich oraz małe pododdziały Marines i amerykańskich sił specjalnych. Katarskie czołgi AMX-30 zniszczyły trzy czołgi T-55 , czwarty zaś został przez przeciwnika porzucony. Stracono jednak jednego AMX wraz z poległą załogą. W rezultacie tych działań dowództwo 5. Dywizji Zmechanizowanej wysłało prośbę o zezwolenie na wycofanie się z Al-Chafdżi.
Liczba lotów samolotów bojowych w strefach śmierci w rejonie Al-Chafdżi w dniach 29-31 stycznia 1991 r.
ZESTRZELENIE "GUNSHIPA"
Rankiem 31 stycznia jednym z samolotów operujących w rejonie miasta Al-Chafdżi był „gunship” AC-130H Spectre o numerze seryjnym 69-6557, należący do 16. Dywizjonu Operacji Specjalnych z 1. Skrzydła Operacji Specjalnych. Jeden z kontrolerów na pokładzie samolotu AWACS przestrzegł załogę "gunshipa" o kodzie wywoławczym „Spirit 03” o rozpoczynającym się świcie, ale dowodzący maszyną mjr Paul Weaver odparł: „nie mogę teraz odejść”, ponieważ akurat polował na baterię wyrzutni rakietowych 9K52 „Łuna-M” ostrzeliwującą siły koalicji.
W ciągu minuty spełnił się najczarniejszy scenariusz – jeden z irackich żołnierzy odpalił pocisk z przenośnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego, który trafił w jeden z silników AC-130 znajdującego się w tym momencie 12 mil morskich na północ od Al-Chafdżi. Ktoś w samolocie zdołał jedynie zawołać „Mayday”, po czym odłamało się od niego lewe skrzydło.
Maszyna wpadła do Zatoki Perskiej zaledwie kilkaset metrów od wybrzeża. Zaobserwowano unoszący się wrak i natychmiast wysłano siły ratownicze, ale z 14-osobowej załogi nikt nie przeżył.
Skład załogi zestrzelonego AC-130H Spectre nr 69-6557 należącego do 16. Dywizjonu Operacji Specjalnych
TRZECI DZIEŃ BITWY
31 stycznia siły arabskie podjęły nowy atak na Al-Chafdżi. Atak wykonany po godzinie 08:30 spotkał się z ciężkim, ale w większości niedokładnym ogniem irackim. Trzy saudyjskie samochody pancerne V-150 zostały jednak trafione prowadzonym z małej odległości ogniem RPG-7. Około godz. 10.00 do miasta przybył saudyjski 8. Batalion.
Tymczasem na północ od miasta 5. Batalion walczył przy wsparciu lotnictwa z kolejną kolumną irackich pojazdów próbującą dotrzeć do miasta, niszcząc około 13 i czołgów i transporterów opancerzonych oraz zdobywając sześć kolejnych pojazdów i biorąc do niewoli 116 irackich żołnierzy. To starcie kosztowało siły saudyjskie jedynie dwóch zabitych i dwóch rannych.
8 batalion pancerny zaatakował miasto od północnego wschodu, łącząc się z nacierającym od południa 7. Batalionem. Ten ostatni wieczorem został wycofany na odpoczynek, podczas gdy w mieście pozostał 8. Batalion, zadaniem którego było oczyszczenie budynków.
Sytuacja pod Al-Chafdżi nocą z 31 stycznia na 1 lutego
W walkach w mieście Saudyjczycy stracili 18 zabitych i 50 rannych, a także siedem pojazdów V-150. Dwie katarskie kompanie czołgów na rzecz których działały artyleria Marines i amerykańskie wsparcie lotnicze przemieściły się na północ, aby zablokować irackie posiłki. Dużą rolę odgrywało lotnictwo, które wedle strony irackiej dokonało tego dnia 360 nalotów na pododdziały 5. Dywizji Zmechanizowanej.
ZAKOŃCZENIE WALK I PODSUMOWANIE
1 lutego zakończyły się walki o Al-Chafdżi. Nocą większość sil irackich zdołała jednak przedrzeć się do własnych linii w Kuwejcie. W Al-Chafdżi pozostały jedynie dwie kompanie straży tylnej z około 20 pojazdami opancerzonymi. Większość żołnierzy z tych pododdziałów poddała się, pierwszym nadciągającym oddziałom saudyjskim.
Katarski czołg AMX-30 i saudyjskie pojazdy opancerzone V-150 wkraczają do Al-Chafdżi
Straty wojsk koalicji antirackiej wyniosły w czasie bitwy 43 zabitych i 52 rannych. Oddziały arabskie straciły 18 zabitych, dziewięć saudyjskich pojazdów pancernych i dwa katarskie czołgi AMX-30. Spośród Amerykanów zginęło 11 marines w dwóch LVT zniszczonych "friendly fire” pierwszego dnia bitwy i 14 lotników w zestrzelonym AC-130H. Ponadto dwóch Marines dostało się do niewoli.
Według CIA lotnictwo zniszczyło w bitwie pod Al-Chafdżi około 160 irackich pojazdów. Po bitwie w Al-Chafdżi i na północ od miasta naliczono około 90 zniszczonych irackich pojazdów. Irackie straty osobowe oceniano zaś na około 300 poległych i 400 wziętych do niewoli.
Zniszczone na pustyni irackie czołgi T-62 z 6. Brygady Pancernej.
Strona iracka ogłosiła po wojnie, że w trakcie bitwy zniszczono cztery nieprzyjacielskie śmigłowce, 30 czołgów i 58 transporterów opancerzonych, a także wzięto do niewoli 13 jeńców. Jednocześnie przyznano się do straty 71 poległych, 148 rannych i 702 zaginionych. Własne straty sprzętowe miały wynieść 112 pojazdów opancerzonych, 74 nieopancerzone i 20 jednostek artylerii. Wbrew doniesieniom o rozbiciu uczestniczącej w walkach o miasto 5. Dywizji Zmechanizowanej, zachowała ona 77 proc. początkowego potencjału.
Trwa ładowanie...