Piękno rodzi się z szacunku

Obrazek posta

Miłość do natury mam w sobie od dziecka. Nie była głośna ani demonstracyjna. Raczej cicha, uważna, trochę na uboczu. Byłam dzieckiem wyciszonym – innym, często niezrozumianym. Podczas gdy inni biegli przed siebie, ja zwalniałam krok. Omijałam stokrotki, po których bezrefleksyjnie deptano, jakby były niewidzialne. Już wtedy czułam, że to, co delikatne, wymaga troski, a nie pośpiechu.

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się
wrazliwość styl życia natura

Zobacz również

Pytania i odpowiedzi
Między minimalizmem a intuicją. O modzie ulicznej, która nie krzyczy
Powrót trendów z lat 90./2000 – co naprawdę warto nosić?