Powiedzieli, że mam dwadzieścia lat. Kiedy się urodziłam, to ksiądz datę w kościele zapisał, w takiej grubej księdze. Ojciec mi o tym opowiadał, bo sam na własne oczy widział, jak mnie do chrztu niósł. Więc to musi być prawda. Powiedzieli, że jestem z Lipnicy Dolnej. Też prawda, tu się urodziłam, tu pewnie umrę. Jak cała moja rodzina. Czemu miałoby być inaczej? Powiedzieli, że jestem analfabetką. To słowo znam, bo mi je już nie raz rzucili w twarz, jakby z tego że nie umiem czytać i pisać wynikało, że wszystko wolno ze mną zrobić.
Spędziła płód? Doniosła na nią inna kobieta
Tylko dla patronów!
·
0
·
22.02.2026
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się