Psycholog powinien być przyzwyczajony do takich wypowiedzi pacjentów. Ten nie był, sądząc po jego minie, pierwszy raz spotkał się z człowiekiem wypowiadającym kwestie: - Jestem bogiem. Minęła chwila nim wykrztusił dość enigmatyczne, aczkolwiek rzeczowe pytanie. - A jakiego wyznania? - Żadnego, po prostu bogiem. - Hm, może zacznijmy… Zatem z innej strony… Co pan tu robi? Rozumiem ze jest uwięziony w ludzkim ciele. - Nie, to ciało jak i inne, jest tylko przejściowe. - Czyli wstąpił pan w ciało jakiegoś śmiertelnika i za chwilę je opuści? - Urodziłem się w nim, i umrę gdy ono odejdzie, jest moje, tak jak pańskie jest pańskie. - Z tego co mi wiadomo, to bogowie nie umierają. - Prawda, umiera ciało a ja sam idę dalej. - Czyli katolik… - Niekoniecznie, w każdym wyznaniu istnieje obietnica życia poza tym światem. Obojętnie od wyznania ja jestem bogiem.
Początek, rozdział I
Tylko dla patronów!
·
0
·
16.02.2026
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się