Początek, rozdział I

Obrazek posta

Psycholog powinien być przyzwyczajony do takich wypowiedzi pacjentów. Ten nie był, sądząc po jego minie, pierwszy raz spotkał się z człowiekiem wypowiadającym kwestie: - Jestem bogiem. Minęła chwila nim wykrztusił dość enigmatyczne, aczkolwiek rzeczowe pytanie. - A jakiego wyznania? - Żadnego, po prostu bogiem. - Hm, może zacznijmy… Zatem z innej strony… Co pan tu robi? Rozumiem ze jest uwięziony w ludzkim ciele. - Nie, to ciało jak i inne, jest tylko przejściowe. - Czyli wstąpił pan w ciało jakiegoś śmiertelnika i za chwilę je opuści? - Urodziłem się w nim, i umrę gdy ono odejdzie, jest moje, tak jak pańskie jest pańskie. - Z tego co mi wiadomo, to bogowie nie umierają. - Prawda, umiera ciało a ja sam idę dalej. - Czyli katolik… - Niekoniecznie, w każdym wyznaniu istnieje obietnica życia poza tym światem. Obojętnie od wyznania ja jestem bogiem.

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się

Zobacz również

Portret męski
Dlaczego ludzie przychodzą na zdjęcia?
cz II