światowy dzień depresji
Pacjentka w rzeczowym i logicznym kontakcie, w nastroju spokojna, myśli i tendencji suicydalnych nie podaje, objawów wytwórczych nie ujawnia, napęd psychomotoryczny prawidłowy, zwiększony objaw lękowy po redukcji dawki fluoksetyny. Teleporada 13.00 - do 13.07.
Poprosiłam to dostałam. Wizyta przez komunikator. Żadnych więcej pytań, no może "-czy pani chodzi na psychoterapię...-no chodzę".
To dobrze dziękuję.
-To ja mam tę depresję panie doktorze, czy nie mam?
-no twierdzi pani, że ma lęki, to leki trzeba brać.
-Teraz to mam lęki, że jak przestanę brać, to jej dostanę.
-No widzi pani, brać w takim razie, brać. Brać i nie pytać.
Zupełnie jak z moimi płucami. Jeden lekarz mówi: astma, drugi: POCHP, trzeci natomiast: ja tutaj nic nie widzę, niech pani rezonans zrobi.
A wiecie, że kiedyś zapomniałam się "zaciągnąć" moim sterydem do gardła i ...nic się nie wydarzyło. Jednak na kolejny dzień przypomniałam sobie o tym fakcie i zaraz dostałam duszności.
Więc chyba mam którąś z tych chorób. Najpewniej obydwie, a może nawet i ze trzy.
Ale najbardziej choruje moja dusza i tę leczę. Codziennie. Pisząc i czytając co napisałam. I nie znam nikogo, kto by na coś nie chorował.
Jeszcze jedno: najbardziej niektórych boli dupa i ściska ich jak ktoś inny jest gdzieś indziej niż był. Ale to już zupełnie inna historia.
Więc ściskam Cię i ja,
Twoja E.
Trwa ładowanie...