Przestańcie nazywać to III wojną światową - Velina Tchakarova

Obrazek posta

Każdy kryzys rodzi własny język paniki. W ciągu kilku godzin od pierwszych uderzeń na Teheran fraza „III wojna światowa” zaczęła się rozpowszechniać na całym świecie. Używali jej komentatorzy. Sięgali po nią politycy. Media społecznościowe tylko ją wzmacniały. I biorąc pod uwagę skalę wydarzeń – zamach na Najwyższego Przywódcę, zamknięcie najważniejszego energetycznego punktu dławiącego świata, ostrzał Tel Awiwu przez Hezbollah, irańskie drony uderzające w Azerbejdżan – emocjonalna logika tej reakcji jest zrozumiała. Ale logika emocji i logika analizy to nie to samo. I choć określenie „III wojna światowa” działa na wyobraźnię, z analitycznego punktu widzenia jest błędne.

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się

Zobacz również

Kto rządzi Iranem po śmierci Chameneiego? - Tomasz Rydelek
Realiści gubią się w piaskach Bliskiego Wschodu - Maksymilian Skrzypczak
Operacja w Iranie: konsekwencje dla Europy