Od wieków jest taki obyczaj, że z jeńcem się już nie walczy. Że człowiek, który się zdaje na łaskę, przestaje być wrogiem. Stoi za tym obyczajem uznanie tego prostego faktu, że fortuna, szczególnie na wojnie, kołem się toczy, zatem szanując podstawowe prawa jeńców jednej strony, na wypadek gdy w jakimś miejscu lub globalnie - losy zmagań się odwrócą – zapewnia się odpowiednie traktowanie swoim jeńcom, w szczególnych przypadkach – samemu sobie.
Czwarta czerwona linia. Noc 156. Znowu słów brak, a jednak napiszę to.
Tylko dla patronów!
·
0
·
12.04.2026
Post dostępny tylko dla Patronów
Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany
Zostań Patronem Zaloguj się