Na wstępie Dziękuję!
Na początku bardzo dziękuję za wsparcie. Wsparcie, o które nigdy nie przyszłoby mi do głowy prosić, gdyby nie… Ale od początku!
Właśnie wróciłem ze spaceru. Dzisiaj, jak w prawie każdą niedzielę, realizuję – i namawiam innych do udziału – akcję „Idea Miłego Dnia bez Smartfona” Więc był to spacer z aparatem, mechanicznym zegarkiem z automatycznym naciągiem zamiast smartwatcha oraz z Nokią 6110 z 1997 roku zamiast smartfona. Żadna internetowa treść czy (niestety w znakomitej większości) durna rolka nie zabrała mi ciszy i odpoczynku. Na tym spacerze myślałem, a część tekstu notowałem w wiadomościach 6110, nad tym bieżącym postem…
Dokładnie 18 grudnia 2021 roku na znanym portalu zakupiłem NOWĄ Nokię 7650. Cel? Jako fotograf i filmowiec chciałem mieć to coś. Pierwszy telefon w Europie z wbudowanym aparatem. Uznałem, że na moim kanale filmowo-fotograficznym pokażę światu to urządzenie oraz wykonane nim fotografie i filmy. Tak. To był główny cel. Pokazać - nie posiadać.
Po chwili u tego samego sprzedawcy dostrzegłem NOWĄ Nokię 6110. Ta antenka i piękna obudowa kameleon! Tak - dokładnie ten egzemplarz ze zdjęcia! Mam ją!
Nie minęło wiele czasu i wpadłem na pomysł, by 11 czerwca 2022 roku, z okazji 25-lecia fotografii komórkowej, zrobić film o rozwoju owej dziedziny. Tak! Czytałem i szukałem przełomowych telefonów. Tak. Wiecie. Mam je. Film, chociaż zrobiony dość nudno, został opublikowany. Nie wygrał żadnego konkursu, jego liczba wyświetleń była i jest niska. Ale to mnie nie załamało.
Wpadłem na pomysł, że zrobię teraz film o historii dzwonka „Nokia Tune”. Tak. Mam każdy telefon Nokia, który wniósł do tego dzwonka jakąś nowość. Film o wiele, wiele lepszy! Ale inne konta, które tylko wrzuciły statyczne plansze i w tle puściły dźwięk dzwonka, miały wyświetlenia nawet w milionach. Ja? No, koło tysiąca.
Ale co tam. 3 grudnia 2022 roku przypadła 30. rocznica wysłania pierwszego SMS-a. Tak. Tego dnia wydałem z tej okazji film o historii SMS-a. Owszem, do filmu znowu zakupiłem modele przełomowe i pagery. Tak. Liczba wyświetleń nie dogoniła żadnego filmiku z dowolnym kotem. Ale i to nie przeszkodziło mi nagrać czwartego długiego filmu, tym razem o historii gier w komórkach. Dużo zakupów było i do tej produkcji. Ona także nie odniosła sukcesu, chociaż film bardzo mi wyszedł.
Tymi produkcjami wpadłem w NAŁÓG. Noce na portalach handlowych, coraz to „nowe” komórki lądowały w paczkomacie. 7 maja 2023 roku wrzuciłem na TikToka, a parę tygodni później także na Facebooka, pierwszy filmik na założonym kanale „Retrohalo”. Nazwa potem zmieniła się na „niestacjonarne.pl”, a od 16 stycznia 2024 roku nosi nazwę Dawnofony. Teraz pierwszy post pojawił się tutaj, na Patronite.pl.
Chęć posiadania najważniejszych w rozwoju telekomunikacji telefonów wprowadziła mnie ostatecznie w dużo gorszy stan domowego budżetu. Wtedy stanąłem przed rozjazdem - odsprzedawać czy nadal posiadać i pokazywać w internecie. Wybrałem opcję numer dwa, ale już pod presją - tak, wiem, szkoda - monetyzacji. Uznałem, że bez współpracy projekt Dawnofony może upaść.
Pełen nadziei wysłałem zapytania do różnych podmiotów, w tym operatorów komórkowych czy sklepów z elektroniką. Odzew? Nic. Nawet zwykłego, krótkiego „NIE”. Chociaż w sumie brak odzewu to synonim „NIE”.
Tworzenie wartościowych filmów i wpisów wymaga czasu. Nie tylko czasu na wpis czy film, ale też na uporządkowanie wiedzy, jej weryfikację oraz zastanowienie się nad formą przekazu. Przez ten czas można zarabiać dla domu więcej, pracując dłużej - jestem instruktorem nauki jazdy.
Jednak okazało się, że moje filmy zainteresowały pierwszego w historii Polski prezesa podmiotu operującego pierwszą siecią komórkową - Centertel. Przebywający od 1981 roku w USA Pan Andrzej Kapusto był na chwilę w Polsce i zechciał poświęcić mi czas na osobiste spotkanie, podczas którego - a także w dalszej korespondencji - zebrałem kilka informacji do planowanego filmu o historii telefonii komórkowej w Polsce.
Jednak potem nadszedł słabszy czas, kiedy ogłosiłem duże prawdopodobieństwo zakończenia projektu Dawnofony. Wtedy dostałem dwie motywujące wiadomości od kolekcjonerów, którzy zechcieli nieodpłatnie przekazać mi ciekawe telefony do filmów i konkursów. Padło stwierdzenie, że „Dawnofony muszą istnieć!”.
I tak - sprzedaż moich zbiorów spłaciłaby moje zaległości finansowe i pozwoliła wykonać inwestycje w mojej innej działalności, czyli foto-wideo, ale jakaś siła każe mi kontynuować. Po co? Co chcę osiągnąć?
- stworzyć serię profesjonalnych filmów o rozwoju komórek - mam wiele tytułów w planach,
- wydać album lub książkę i coś czuję, że wpisy na Patronite.pl będą jej fundamentem, bo tu chcę do każdego wpisu dać z siebie przysłowiowego maksa! Nie jak na Facebooku - ilość, a jakość!
- otworzyć Muzeum Dawnofonów we Wrocławiu, Szklarskiej Porębie lub Karpaczu.
I teraz to, co mnie boli… Finansowo stoję słabo, ponadto brak u mnie sponsorów czy biznesowych współprac. Państwa wsparcie można odebrać jako żebranie o grosza. Przynajmniej ja tak to widzę, ubolewając, że nie stać mnie na dalsze inwestycje, a nawet utrzymanie się w małym lokalu, w którym nagrywam filmy i robię zdjęcia.
Wiem, że powinienem spojrzeć na to z innej strony. Że nie jest to jałmużna, ale chęć wsparcia projektu czy osoby nim zarządzającej. Cieszy mnie każda wpłata - nie materialnie, ale mentalnie. Że ktoś docenia ideę i chce, by projekt - dzięki między innymi niemu - trwał.
Dlatego w kolejnym filmie, jaki wydam, i w każdym następnym, będę na końcu wymieniał osoby, które finansują projekt! Może zdołam wymyślić i wdrożyć inne formy podziękowania.
Dzięki Państwu będą tutaj powstawały, mam nadzieję, wartościowe wpisy! Dzięki Państwu projekt nadal będzie w Polsce trwał.
Serdecznie dziękuję!
Trwa ładowanie...