Dziś mnie to przerosło (i nie wiem dlaczego)

Obrazek posta

Dziś na terapii wydarzyło się coś, czego kompletnie się nie spodziewałam. Na etapie zwykłego przedstawiania się zaczęło mi się chcieć płakać. Im bliżej było do mojej kolejki, tym było gorzej, aż w końcu nie byłam w stanie powiedzieć ani słowa. Rozkleiłam się totalnie. Nie potrafiłam się uspokoić przez całe zajęcia. W końcu wybiegłam z sali, zostawiając rzeczy, i próbowałam dojść do siebie w łazience, a potem na zewnątrz… bez skutku. I najgorsze? Nie wiem do końca, dlaczego. W tym poście opowiadam dokładnie, co się dziś wydarzyło, co czułam i co mi to uświadomiło, bo wygląda na to, że „wszystko jest okej” to była tylko iluzja.

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się

Zobacz również

Dzień z cyklu: przetrwać
Nowy odcinek podcastu już dostępny dla Patronów!
Zagłosuj na tytuł odcinka 16!