Ćwierć wieku to wciąż zbyt mało, by móc nadziwić się światem

Obrazek posta

Minęło właśnie 25 lat od wydania pierwszego tomu poetyckiego drukiem.

Trzysta miesięcy odkładania słów na bok i przyciągania ich z powrotem.

Od akcji do czynu, od czynu po morze.

Wyrwana, przewieziona, dostarczona.

Niekiedy jak bryła, mimo wszystko tańcząca.

Częściej jednak jak koń trojański z pszczelim plastrem na lewym kopycie.

Własnych znaków szczególnych nie pamiętam.

Obserwuję świat.

Ćwierć wieku to wciąż zbyt mało, by móc nadziwić się światem.

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...