Podopieczni Ducha - Mech

Obrazek posta

Mech przyjechał do nas z Zielonej Góry, przed trasą został poddany sedacji (potocznie “po podaniu głupiego jasia”)i – tak bardzo się go obawiano, że nie pozwolono na transport w inny sposób. Niestety nawet po wielu godzinach od podania leków trudno było go wybudzić. To był trudny początek. Ale dla niego był to dopiero początek nowego, prawdziwego życia.

Post dostępny tylko dla Patronów

Aby zobaczyć ten materiał musisz być zalogowany

Zostań Patronem Zaloguj się
#Mech #fundacjaduchleona #pomocpsom #podopieczniducha

Zobacz również

Spacer to coś więcej niż "zaliczanie kilometrów"
Podopieczni Ducha - Lonia
Komunikacja psów.. czy są takie psy, które nie potrafią się komunikować?