#102 Paduch – „Trzewia”
Szanowni Państwo,
Pomiędzy autofikcją Annie Ernaux i poetyckim konkretem, obiektywizmem i oszczędnością języka Krall w cyklu „Pełni Literatury” sytuuje się ta książka. Późny debiut prozatorski Aleksandry Paduch, zatytułowany „Trzewia”. Cykl stu miniatur prozą, układający się w nielinearną opowieść o polskiej rodzinie. Tołstoj nazwałby ją rodziną nieszczęśliwą, ale to nie tak. Bohaterowie tej książki starają się żyć najlepiej, jak umieją. Tak jak umieją, okazują miłość bliskim. Cieszą się, cierpią, produkują wspomnienia – ciemność łączy się w nich z nostalgią we własnych proporcjach i na własny sposób. Wszystko to w tej książce schowane zostaje w brzuchu. A pisarka nie wybebesza go ani nie rozcina. Prowadzi ją czułość dla brzucha i świadomość, że w nim właśnie, w trzewiach, jesteśmy podobnie bezbronni i prawdziwi.
Na „Trzewia” Aleksandry Paduch chciałbym zwrócić Państwa uwagę w #102 odcinku „Pełni Literatury. Nocnego podcastu literackiego”. Jest to zarazem pierwszy odcinek podcastu poświęcony książkowemu debiutowi – co bardzo mnie cieszy, pokazując nowe perspektywy i uświadamiając, że „niestworzone rzeczy” przed nami.
Serdecznie zapraszam - dziękując za Obecność i życząc dobrego odsłuchu
Radosław Romaniuk
Na fotografii widzą Państwo fragment pracy Jadwigi Sawickiej „Serce" (1994-1995), opatrzonej w katalogu wystawy MOCAK-u „Jedzenie w sztuce” następującym komentarzem: „Serce jest zarówno kawałkiem mięsa, jak i subtelnym, rozbudowanym symbolem ludzkiej uczuciowości. W tym drugim znaczeniu otrzymało kształt niezbyt przypominający prawdziwy organ. Wykonanie schematycznego serca z surowego mięsa wydaje się bluźnierstwem. W zderzeniu z symbolem prawda bywa bolesna”.
Trwa ładowanie...