ODCINEK #249 Katarzyna Sarek o Lu Min i noweli „Być może się wydarzyło”.

Obrazek posta

 


📚Zaczynamy od N jak noweli, gatunku bardzo popularnego w Chinach. Przyglądamy się też krótko B jak biografii Lu Min.

👉Skupiamy się na tym, co N jak nieobecne w tekście oraz na N jak spotkaniach - nie spotkaniach.  Historia z „Być może się wydarzyło” korzysta z gatunkowej ramy dziennikarskiego śledztwa, ale zmierza w zupełnie innym, N jak nieznanym kierunku. I o tym dyskutujemy.  Interesują nas bliscy głównej bohaterki, rozmawiamy o rodzinie, która nie czuje S jak straty. Przy okazji poruszam temat Ż jak żałoby, pytam jak proces przechodzenia przez śmierć kogoś z bliskich wygląda w Chinach.


👉Ważne stają się K jak kanały komunikacji, okazuje się, że bohaterowie komunikują się ze sobą na różne sposoby, ale nie rozmawiają twarzą w twarz. 
Analizujemy, dywagujemy o tym, co nam historia Mimo mówi o świecie z dziś.
 
👉Na koniec pytam o P jak przegapione tematy i wątki, którymi żyje chińska literatura, a których jeszcze przez brak tłumaczenia na język polski - nie poznaliśmy.

Odcinek #249 czeka na was na wszystkich ważnych platformach podcastowych, w tym na Patronite Audio.


Odcinek powstał we współpracy z Wydawnictwem Znak Literanova.

 

Zobacz również

ODCINEK #250 Beata i Eugeniusz Dębscy. Być razem w pisaniu.
ODCINEK #251 Maciej Płaza. "Kasperl i Margit" i wolność pisania powieści.

Komentarze (0)

Trwa ładowanie...